Równe 10 proc. zarobili inwestorzy, którzy wzięli udział w ofercie publicznej Procadu. Na otwarciu poniedziałkowych notowań prawa do akcji serii B spółki informatycznej kosztowały 38,5 zł (cena emisyjna to 35 zł). W kolejnych godzinach kurs akcji wzrósł nawet do 41 zł (o 17,1 proc.), by zakończyć dzień na poziomie 39,5 zł, czyli o 12,9 proc. wyższym niż cena, po jakiej gracze zapisywali się na papiery. Właściciela zmieniło 87 tys. praw do akcji (21 proc. dopuszczonych do obrotu).
To tylko wstęp do wzrostów
- Bardzo się cieszymy, że Procad jest już trzecią w tym roku spółką, która zdecydowała się zadebiutować na naszym parkiecie. Jesteśmy szczególnie zadowoleni, że jest to podmiot z sektora nowych technologii, gdzie działa najwięcej innowacyjnych firm, dla których giełda jest dobrym miejscem do zdobywania pieniędzy na dalszy rozwój i inwestycje - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
Przedstawiciele gdańskiej firmy również nie kryli zadowolenia z debiutu. Trafnie przewidzieli zachowanie się kursu na pierwszej sesji. - Liczę na dwucyfrową zmianę kursu, choć nie chciałbym, żeby wzrost był zbyt wysoki - powiedział w piątek "Parkietowi" Jarosław Jarzyński, prezes Procadu. - Debiut giełdowy to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii naszej firmy - mówił wczoraj. - Dołożymy starań, żeby nie zawieść oczekiwań inwestorów - dodał.
Pieniądze na rozwój