Wczorajsze notowania obligacji podporządkowane były publikacji danych o inflacji. Do tego czasu, przy jednoczesnym zamknięciu rynku w USA z uwagi na święto, działo się niewiele. O godzinie 14.00 inwestorzy zostali mocno zaskoczeni przez GUS. Nieoczekiwana deflacja w grudniu spowodowała, że inflacja w ujęciu r./r. spadła do poziomu 1,4 proc. Nic więc dziwnego, że krzywa dochodowości szybko przesunęła się w dół. Dwuletnie obligacje OK1208 notowano na koniec sesji ze średnią rentownością 4,38 proc., pięcioletnie PS0511 4,89 proc., a dziesięcioletnie DS1017 5,17 proc. Jutro przetarg na nowe obligacje pięcioletnie PS0412. W poniedziałek Ministerstwo Finansów ujawniło wartość oferty. Będzie to 2,5 mld zł. Po tak niskiej inflacji i wzroście apetytu inwestorów wydaje się, że emitent nie napotka żadnych problemów z ulokowaniem takiej kwoty. Przed aukcją nie wykluczałbym, że część graczy zdecyduje się odchudzić nieco swoje portfele, aby zrobić miejsce na nowe papiery PS0412 i będzie to dziś głównym powodem podaży. Dziś także o 9.00 rano inflacja na Węgrzech. Dobre dane z pewnością wzmocnią zainteresowanie zachodnich inwestorów całym regionem.