"Szybko rosnące płace są potwierdzeniem obaw Rady Polityki Pieniężnej co do możliwości uruchomienia się spirali cenowo-płacowej i nasilenia się presji inflacyjnej w horyzoncie działania polityki monetarnej" - napisał Wojciech Matysiak, analityk banku BGŻ, w komentarzu do danych.
Jednocześnie podkreślił, że dane nie powinny wpłynąć na decyzję o podwyżce stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP.
Podobnie oceniają ekonomiści Banku BPH.
"Dane nie będą miały wpływu na decyzję RPP, ale potwierdzają znaczące ryzyko inflacyjne, które płynie z rynku pracy" - napisali w komentarzu.
Natomiast ekonomiści Banku Handlowego podtrzymują prognozy, że RPP podwyższy stopy procentowe dwa razy w tym roku - w kwietniu i maju 2007 roku do 4,50%, w przypadku głównej stopy referencyjnej.