Komisja Nadzoru Finansowego wszczęła postępowanie administracyjne w celu ustalenia, czy dwie osoby fizyczne będące akcjonariuszami spółki Boryszew naruszyły przepisy prawa dotyczące znacznych pakietów akcji - głosi komunikat nadzorcy rynku.
Chodzi o nieprzekazanie informacji o zmianie liczby głosów i o brak działań wymaganych prawem po przekroczeniu 66 proc. głosów na WZA. Komisja podkreśla, że obowiązek informacyjny spoczywa na wszystkich inwestorach, których łączy porozumienie. Porozumienie - uwaga - domniemuje się także w przypadku małżonków.
Roman Karkosik ma więcej
niż 66 proc. głosów
Taka informacja KNF nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o głównego akcjonariusza Boryszewa Romana Karkosika i jego żonę. Do złamania prawa mogło dojść pod koniec kwietnia 2006 r. Wtedy Karkosik w wyniku sprzedaży części akcji zmniejszył udział w głosach na WZA Boryszewa do 65,98 proc. Musiał to zrobić, gdyż wcześniej (w styczniu i w lutym) w wyniku dwukrotnego umorzenia akcji spółki przekroczył próg 66 proc. głosów. Jedyną alternatywą do niesprzedawania akcji było ogłoszenie wezwania na wszystkie pozostałe papiery - mówi ustawa o ofercie. Karkosik sprzedał więc akcje, ale tylko tyle, by zejść tuż poniżej 66 proc.