Wojciech Rybka, kontrolujący wraz z żoną 82,7 proc. głosów dystrybutora wyrobów hutniczych, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nie obejmie nowych akcji w trwających do dzisiaj zapisach. Wczoraj prezes Rybka poinformował o sprzedaży ponad 8 mln praw poboru (pp.) po 0,17 zł każdy. Dostał 1,36 mln zł. Dodatkowo Grażyna Rybka, prokurent Drozapolu, zbyła 6,3 mln pp. po 9 groszy - inkasując 0,56 mln zł.
- Jednym z celów emisji, oprócz pozyskania środków na dalszy rozwój, było zwiększenie płynności akcji. Dlatego wraz z żoną nie będziemy obejmować nowych papierów - mówi Wojciech Rybka, prezes spółki. Przypomnijmy, że bydgoska firma planuje pozyskać blisko 79 mln zł ze sprzedaży 10 mln akcji serii E po 8 zł. - Ustalona cena gwarantuje nam realizację zadań opisanych w strategii rozwoju i prospekcie. Jestem pewien, że wszyskie akcje zostaną objęte - dodaje W. Rybka.
W wyniku oferty w akcjonariacie Drozapolu wzrośnie udział inwestorów finansowych (udział prezesa z żoną spadnie do ponad 63 proc. głosów). - Już dziś część z nich ma kilkuprocentowe pakiety walorów. Wszystko wskazuje, że będą oni aktywni w trakcie zapisów dodatkowych na nieprzydzielone papiery - informuje prezes.
Pieniądze z oferty Drozapol przeznaczy na rozwój sieci handlowej, przejęcia oraz na kapitał obrotowy. Czy pozyskane środki wystarczą na przejęcie części handlowej Stalexportu? - Jesteśmy na to przygotowani. W ramach tego samego prospektu możemy wyemitować akcje serii F. Rozmawialiśmy o tym z inwestorami finansowymi i wykazali oni duże zainteresowanie tematem - mówi W. Rybka.