Wczoraj wieczorem odbyło się robocze posiedzenie rady nadzorczej PKO BP, poświęcone wyborowi prezesa i dwóch wiceprezesów banku. Spotkanie mogło potrwać nawet kilka godzin. Członkowie rady mieli zająć się sprawdzeniem, czy zgłoszenia złożone w ramach ogłoszonego dwa tygodnie wcześniej konkursu na szefa zarządu spełniały wymogi formalne i mogą być brane pod uwagę w dalszej procedurze.
Pierwsze sito
Jeszcze przed otwarciem kopert od chętnych do pracy w zarządzie największego polskiego banku poinformowano, że zgłoszeń jest kilkadziesiąt. Możliwe, że dziś będzie wiadomo, ile kandydatur faktycznie będzie rozpatrywała rada nadzorcza. Jedyną osobą, o której wiadomo, że startuje w konkursie, jest były premier Kazimierz Marcinkiewicz.
Jak będzie wyglądał konkurs? W najbliższą środę rada nadzorcza odbędzie spotkania z kandydatami na prezesa. Jeśli uda się znaleźć osobę, która spełni oczekiwania rady, to już dwa dni później może ona być mianowana pełniącym obowiązki prezesa. Do czasu zatwierdzenia kandydatury przez Komisję Nadzoru Bankowego zwycięzca konkursu pozostanie "p. o.". Dopiero później rada formalnie mianuje go na stanowisko prezesa.
Po rozmowach z kandydatami na prezesa radę nadzorczą czekają spotkania z osobami, które chcą być wiceprezesami (w tym gronie mogą znaleźć się również osoby, które starają się o posadę szefa zarządu).