W poprzednim odcinku opisaliśmy zasady zawierania transakcji przykładowego systemu inwestycyjnego opartego na średnich kroczących. Przypomnijmy, że sygnał otwarcia długiej pozycji (kupna kontraktów) pojawia się, gdy kurs kontraktów na WIG20 wzrośnie powyżej średniej kroczącej z 10 sesji. Sygnał sprzedaży pojawia się po spadku kursu poniżej średniej z 20 sesji.
Dotąd zakładaliśmy, że w naszym przykładowym systemie za każdym razem otwieramy pozycję tylko w jednym kontrakcie. Założenie takie oznacza, że nie reinwestujemy zysków (wielkość pozycji nie rośnie wraz ze wzrostem kapitału). Tym razem anulujmy to założenie i zastanówmy się, w jaki sposób nasz przykładowy system uczynić narzędziem do jak najszybszego pomnażania pieniędzy. Innymi słowy - ile kontraktów powinniśmy otwierać w zależności od posiadanego przez nas kapitału, by przyrastały szybko zyski, a jednocześnie, by nie ponosić nadmiernego ryzyka. W profesjonalnym żargonie zagadnienie to nazywa się zarządzaniem wielkością pozycji.
Obserwuj zmienność rynku
Sposoby określania wielkości pozycji są różnorodne. Jednym z najprostszych jest podzielenie kapitału na jednostki (np. po 5000 zł) i otwieranie po jednym kontrakcie na każdą taką jednostkę. W naszym systemie zastosujemy bardziej efektywny model. Wielkość pozycji uzależnimy od aktualnej zmienności notowań - im jest ona większa, tym większe jest ryzyko i tym mniej kontraktów powinniśmy otworzyć. Za miernik zmienności przyjmiemy popularny wskaźnik ATR z 5 ostatnich sesji (patrz ramka).
Zmienność rynku to parametr od nas niezależny. Obliczenie wielkości pozycji wymaga od nas podania jeszcze jednego parametru, który z kolei w pełni zależy od naszej decyzji. Jest to tzw. procent ryzyka. Im większy jest ten parametr, tym w większym stopniu narażamy się na zmienność notowań i tym więcej możemy stracić w danej transakcji. Procent ryzyka powinien być przez nas odgórnie ustalony, a nie dowolnie zmieniany przy każdej transakcji - od tego zależy sens tych kalkulacji.