Nie martwią go jednak także dane o szybkim wzroście płac.
"Paradoksalnie, one również nie zmieniły moich poglądów średniookresowych. Wysoki wzrost płac w grudniu to w dużym stopniu wynik innego terminarza wypłat premii w porównaniu z rokiem 2005" - powiedział Filar.
Członek RPP nie zgodził się z obiegowymi - jak stwierdził - opiniami na temat braku presji inflacyjnej w gospodarce.
"Presja narasta w sposób umiarkowany od szeregu kwartałów i jest widoczna przede wszystkim we wzroście wskaźnika inflacji bazowej. Przypomnę, że w I kw. ub.r. wyniosła ona 0,8%, a w ostatnim już 1,5%. Narastanie presji jest więc widoczne" - powiedział Filar.
Nowsze szacunki wskazują na zmianę poziomu naturalnej realnej stopy procentowej w Polsce, którą wcześniej Filar szacował na 4%. Obecnie członek RPP ocenia ją na ponad 3%.