Do piątku, 19 stycznia, Aluprof należący do Grupy Kęty miał wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu prywatyzowanego Metalplastu-Złotów. Skarb Państwa chce sprzedać 85 proc. udziałów w spółce produkującej okucia i nakładającej powłoki antykorozyjne. Jednak negocjacje jeszcze się nie zakończyły. Jak się dowiedzieliśmy, prawdopodobnie MSP przedłuży Grupie Kęty czas obowiązywania wyłączności do końca stycznia. Giełdowa spółka ustaliła już z ministerstwem cenę, za jaką nabędzie większościowy pakiet firmy ze Złotowa. Szczegółowe dane będą jednak upublicznione dopiero, gdy uda się wynegocjować pozostałe parametry umowy i ostatecznie ją podpisać.
A do ustalenia pozostały nadal m.in. szczegóły pakietu socjalnego. Metalplast-Złotów zatrudnia około 200 osób. W przyszłym tygodniu przedstawiciele Grupy Kęty zaprezentują związkom zawodowym plan rozwoju spółki w kolejnych latach. Metalplast-Złotów miałby być połączony z przejętym w ubiegłym roku przez Grupę Kęty Metalplastem-Karo. Razem firmy byłyby głównymi dostawcami produktów na potrzeby spółek z grupy, działających w segmencie systemów aluminiowych. Jeśli uda się porozumieć z załogą spółki ze Złotowa, do uzgodnienia pozostanie już tylko ostateczna treść umowy z MSP.
Jeśli do transakcji nie dojdzie, spółka zainwestuje środki przewidziane na rozwój złotowskiej firmy w Metalplast-Bielsko. Z kolei ministerstwo zastrzegło sobie, że może wrócić do negocjacji z firmami, które przegrały w konkursie ofert z Grupą Kęty (m. in. giełdowym FAM-em).