Reklama

Kurs TVN spada czy normalnieje?

Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji korzystna dla TV Puls mogła dać impuls do wyprzedaży akcji TVN. Ale nie była jej jedyną przyczyną. Pod koniec ubiegłego tygodnia papiery telewizji Mariusza Waltera i Jana Wejcherta zanotowały nagle historyczne maksimum

Publikacja: 26.01.2007 06:24

Wczoraj kurs TVN stracił 5,6 proc. Notowania spółki spadały gwałtownie drugi dzień z rzędu. We wtorek obniżyły się o 4 proc. Analitycy wśród przyczyn przeceny wymieniają poniedziałkową decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która zgodziła się na zmiany w koncesji TV Puls. Stacja, w którą zainwestowała spółka News Corp., należąca do magnata Ruperta Murdocha, będzie mogła nadawać program uniwersalny, a nie - jak dotychczas - w większości katolicki. Dlatego może stać się realnym konkurentem największych rynkowych graczy.

Przesadna reakcja

- Jeśli inwestorzy wyprzedają akcje TVN z powodu samej decyzji urzędu, to ich reakcja jest grubą przesadą. Klimat polityczny sprawia, że prawdopodobieństwo, iż Krajowa Rada nie zgodzi się na zmiany w koncesji TV Puls od początku było minimalne - uważa Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. - Są dwie składowe sukcesu telewizji: program i zasięg techniczny. Ten drugi raczej szybko się nie powiększy - powiedział analityk. TV Puls za pośrednictwem telewizji kablowych i platform satelitarnych dociera do 60 proc. populacji, a za pomocą własnych nadajników obejmuje zaledwie 17 proc. kraju. - Nie oznacza to jednak, że Murdoch nie stanowi zagrożenia dla TVN w długim terminie - powiedział S. Pająk. Dzień wcześniej w podobnym duchu wypowiadał się dla agencji Reuters prezes TVN, Piotr Walter. - Obserwując zachowanie naszych konkurentów, w tym roku nie dostrzegam wyraźnych zagrożeń. Nie mogę jednak wykluczyć, że za dwa lata będziemy już czuć oddech konkurencji na plecach. Dwa lata to jednak mało, by dokonać spektakularnego zwrotu na rynku - mówił P. Walter.

Najpierw mocno rosło

Małgorzata Czaplicka, odpowiedzialna za relacje z inwestorami w TVN, zwróciła wczoraj uwagę, że zanim kurs spółki zaczął spadać - mocno wzrósł. Trzy ostatnie dni ubiegłego tygodnia przyniosły dawno nie widzianą zwyżkę notowań. Akcje drożały odpowiednio o 2 proc. w środę, o 4,6 proc. w czwartek i 3,3 proc. w piątek. W efekcie na ostatniej sesji ubiegłego tygodnia TVN zanotowała swoje historyczne maksimum: kurs sięgnął dość nieoczekiwanie 28,3 zł.

Reklama
Reklama

- Trudno powiedzieć, dlaczego notowania rosły właśnie w tym czasie - powiedział Marcin Szortyka, analityk UniCredit CA IB, które na początku roku wyceniło akcję TVN na 28,4 zł. Spadek kursu tłumaczył po prostu chęcią inwestorów do realizacji zysku. Pytany, czy biuro zamierza zmienić rekomendację dla TVN po decyzji KRRiT, zaprzeczył.

Z kolei Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, skłaniał się ku teorii, że inwestorzy kupowali papiery TVN oczekując dobrych wyników za IV kwartał. Podkreślał też, że oddala się wizja debiutu Polsatu na giełdzie.

Co urosło, musi spaść?

Kurs akcji TVN podlega w ostatnim czasie sporym wahaniom. W styczniu papier spółki kosztował już nawet tylko 23,6 zł, czyli mniej niż wyniósł kurs ustalony przez Giełdę Papierów Wartościowych po podziale walorów w stosunku 1:5 (24,9 zł). Ubiegły tydzień był dla TVN wyjątkowy. W ciągu kilku dni akcja telewizji zyskała na wartości 14,57 proc., osiągając dotąd niespotykany poziom. Decyzja KRRiT stała się bodźcem do realizacji zysków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama