Przed końcem tego półrocza grupa CTL Logistics ma zdecydować o ewentulanym wprowadzeniu akcji do obrotu giełdowego. Oprócz debiutu na warszawskim parkiecie rozważa też wejście na londyński AIM.

- Opracowujemy właśnie szczegóły planu i dobieramy najlepsze sposoby finansowania. Giełda jest jednym z priorytetowych narzędzi - powiedział wczoraj Krzysztof Sędzikowski, dyrektor zarządzający spółki. Według niego, jeśli w najbliższych miesiącach zapadłaby decyzja o giełowym debiucie, mogłoby do niego dojść jeszcze w tym roku. Przedstawiciele firmy na razie nie chcą nic mówić o ewentulanej emisji. Jarosław Pawluk prezes i jedyny akcjonariusz CTL Logistics uchyla się też od odpowiedzi na pytanie, czy sprzeda część swojego pakietu: - Za wcześnie o tym mówić - ucina krótko. Wiadomo jedynie, że chce zachować pakiet większościowy (zapewne ponad 60 proc.).

To, jaką kwotę firma CTL Logistics chciałaby ściągnąć z rynku, też jest na razie zagadką. Wiadomo, na co spółka mogłaby wydać pieniądze. W tym roku planuje rozszerzenie zakresu usług o międzynarodowe przewozy samochodów oraz kontenerów. W związku z tym zamierza dokupić kolejne 30 lokomotyw i ok. 1 tys. wagonów.

W planach CTL Logistics są również przejęcia innych firm z branży logistycznej, a do tego też będą potrzebne pieniądze. - Rozważamy zakup prywatnych firm, ale także każda prywatyzacja w Europie będzie w kręgu naszych zainteresowań - powiedział J. Pawluk. Nie wykluczył, że jego spółka weźmie udział w przetargu na Ceske Drahy (prywatyzację przygotowuje już rząd w Pradze). - Analizujemy poszczególne przypadki i przygotowujemy plan, który ma nam przynieść skokowy rozwój w tym roku - dodał K. Sędzikowski.

CTL Logistics to największy prywatny przewoźnik w kraju i jeden z trzech największych w Europie. Na koniec 2006 r. firma miała 5,6-proc. udział w polskim rynku towarowych przewozów kolejowych (liderem jest PKP Cargo - 79 proc.). W zeszłym roku, według wstępnych danych, skonsolidowane przychody firmy sięgnęły 1 mld zł (ok. 15-proc. wzrost w stosunku do 2005 r.). Czysty zysk grupy wzrósł ponad dwa razy i przekorczył 20 mln zł (w 2005 r. zysk netto wyniósł około 10 mln zł).