Reklama

Ekstrazarobki na rynku wtórnym

Rok 2006 na wtórnym rynku nieruchomości to czas rekordów. Ceny wzrosły o ponad 80 procent

Publikacja: 30.01.2007 09:09

Najwiźksze zyski - rzędu 84 proc. - osiągnęły osoby, które zainwestowały w nieruchomości we Wrocławiu. Cena mkw. mieszkania na rynku wtórnym wzrosła z 3 407 zł w styczniu do 6 282 zł w grudniu - wynika z raportu specjalistów serwisu www.szybko.pl. Oznacza to, że za kawalerkę o powierzchni 34 mkw. trzeba teraz zapłacić prawie 100 tys. zł więcej niż na początku ubiegłego roku. Specjaliści twierdzą, że nie będziemy długo czekać i ceny mieszkań we Wrocławiu osiągną poziom krakowski czy warszawski (szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że na rynku dolnośląskim pojawiają się lokale o wysokim standardzie w nowo powstających apartamentowcach). W Warszawie i Krakowie najbardziej podrożały mieszkania dwupokojowe, natomiast w Gdańsku i Wrocławiu najbardziej zyskały kawalerki.

W ubiegłym roku na rynku wtórnym największym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania dwupokojowe oraz kawalerki. W szybko. pl oferta sprzedaży takich mieszkań była prezentowana najkrócej, średnio przez 14 dni (średnia dla wszystkich miast). Przez 16 dni aktualne były ogłoszenia mieszkań trzypokojowych, a oferta czteropokojowych czekała na chętnych przeciętnie 27 dni.

Marta Kosińska

serwis www.szybko.pl

Byłoby taniej,

Reklama
Reklama

gdyby nie prawo

Sytuację na polskim rynku nieruchomości można opisać jednym słowem: niedobór. Pojęcie to przez większość dorosłych Polaków jest jednoznacznie kojarzone z sytuacją gospodarczą w Polsce przed 1989 rokiem. Młode małżeństwa czekały na mieszkania po kilka a nawet kilkanaście lat. Brak, z którym mamy do czynienia obecnie, to oczywiście w dużej mierze pokłosie poprzedniego systemu gospodarczego. Jeśli popyt znacznie przewyższa podaż, efektem jest wzrost cen. I tak będzie nadal. W Polsce bowiem to nie brak chętnych do kupienia mieszkania ani też brak inicjatywy ze strony budujących jest przyczyną stagnacji w budownictwie. Zasadniczą przeszkodą są problemy legislacyjne, a dokładniej - tworzenie prawa. Brak planów zagospodarownia przestrzennego, przedłużające się terminy wydawania pozwoleń na budowę od dwóch lat skutecznie blokują branżę budowlaną.

Emil Szweda

open Finance

Popyt na mieszkania

wcale nie osłabnie

Reklama
Reklama

Ceny mieszkań w tym roku nie spadną, zaś ostrożne szacunki ich wzrostu o 10-15 proc. mogą okazać się za rok o tej porze zbyt konserwatywne. Mimo wzrostu cen materiałów i robocizny, nadal możliwe jest - wliczając zakup działki - zbudowanie domu metodą gospodarczą w cenie 2,5 - 3 tysiące złotych za metr kwadratowy "w stanie deweloperskim". Ta alternatywa - nawet dla osób średnio zamożnych - może okazać się na tyle kusząca, że zamiast drogiego mieszkania w mieście, zdecydują się na budowę domu na przedmieściach. W tej sytuacji należy zakładać, że wzrośnie popyt na działki budowlane, zwłaszcza w okolicach, z których będzie można wygodnie dojechać do miast (w pobliżu stacji kolejowych). Mogą także wzrosnąć - z powodu coraz droższych materiałów i robocizny - ceny domów gotowych. Oczekuję około 10-proc. wzrostu cen lokali w 2007 r. w aglomeracjach (w Łodzi i Poznaniu wzrost może wynieść

20 proc.). Szybciej mogą drożeć działki budowlane i wzrost cen może sięgnąć 20-30 proc. Ceny domów gotowych mogą rosnąć do 5-15 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama