Nie 7,4 proc., jak prognozowano w listopadzie 2006 r., ale aż 8,1 proc. wyniesie tegoroczny wzrost słowackiej gospodarki - stwierdził minister finansów Słowacji Frantisek Palko, powołując się na najnowsze wyliczenia. Szef resortu finansów skorygował również prognozę dotyczącą wzrostu produktu krajowego w 2008 r. Miałby on sięgnąć 5,6 proc., wobec 5,2 proc., o jakich mówiły poprzednie prognozy ministerstwa.

- Wzrost będzie napędzany przez kombinację popytu wewnętrznego i coraz bardziej opłacalnego eksportu - powiedział w wywiadzie dla słowackiej agencji prasowej SITA F. Palko. - W kolejnych latach PKB będzie się co roku zwiększać o ok. 5 proc. - dodał słowacki minister finansów.

W dobrym kierunku zmieniają się również ministerialne prognozy dotyczące inflacji w najbliższych latach. W tym roku ceny na Słowacji miałyby wzrosnąć o 2,2 proc., podczas gdy prognozy z listopada 2006 r. mówiły o zwyżce o 2,5 proc. W 2008 r. inflacja u naszych południowych sąsiadów powinna sięgnąć, zdaniem F. Palki, 1,9 proc. Poprzednio resort finansów spodziewał się, że będzie to poziom 2 proc.

W tym roku Słowacja miałaby zatem spełnić inflacyjne kryterium wejścia do strefy euro. Termin 2009 r., jako daty wprowadzenia europejskiej waluty, jak zapewnił F. Palko, nie jest więc zagrożony. Docelowa inflacja w okresie po zamianie korony na euro miałaby wynosić ok. 2,4 proc.

Deficyt handlowy Słowacji ma w 2008 r. spaść do 19,5 mld koron, a dwa lata później do 5,9 mld koron.