W najbliższych latach tempo wzrostu litewskiej gospodarki może ulec spowolnieniu - ostrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego eksperci uzasadniają taką prognozę tym, że płace rosną szybciej od wydajności, co zmniejsza konkurencyjność.
Produkt krajowy Litwy, który według wstępnych szacunków wzrósł w zeszłym roku o 7,4 proc., w tym ma zwiększyć się o 7 proc., a w przyszłym o 6 proc. Płace, które w 2006 r. rosły trzy razy szybciej niż wydajność, podnoszą koszty pracy, a tym samym obniżają konkurencyjność litewskich towarów, co może utrudniać ich eksport. Fundusz ostrzega, że jeśli ta presja płacowa nie okaże się zjawiskiem przejściowym, Litwie grozi długookresowe spowolnienie.
W zeszłym roku wydajność wzrosła na Litwie o 5,1 proc., a płace o 17,5 proc. Po raz ostatni wydajność wyprzedzała wzrost płac w 2003 r. Ta dysproporcja powoduje też wysoką inflację i w tej sytuacji trudno jest przewidzieć termin wstąpienia Litwy do strefy euro - uważają eksperci MFW.
Według rządowych prognoz, inflacja może zacząć zmniejszać się w przyszłym roku, gdy osłabną skutki podnoszenia cen gazu przez Gazprom.