Ponad 768 procent - takim zarobkiem mogą się pochwalić inwestorzy,

którzy kupili akcje Energopolu-Południe pod koniec 2005 roku i trzymali je do ostatniego dnia ubiegłego roku. Na akcjach żadnej innej spółki giełdowej nie można było w 2006 roku zyskać więcej. Mimo to akcjonariusze

sosnowieckiej firmy nie kończyli ubiegłego roku w wyśmienitych nastrojach. Liczyli już bowiem zyski nie w setkach, lecz w tysiącach procent

Ujmując rzecz nieco inaczej, można powiedzieć, że Energopol okazał się co prawda najlepszą inwestycją giełdową ubiegłego roku, jednak przez wielu zostanie zapamiętany jako największe rozczarowanie 2006 r. Dlaczego? Z małej, zapomnianej spółki budowlanej miał się bowiem przerodzić w wielką grupę budowlano-deweloperską. Na początku października w blasku fleszy Zbigniew Jakubas, główny akcjonariusz Energopolu, i Józef Wojciechowski, właściciel J.W. Construction Holding, opowiadali, jak to poprzez sosnowiecką firmę na giełdę trafi największy w Polsce deweloper mieszkaniowy. Zapowiedź "przejęcia" J.W. Construction przez Energopol wywindowała kurs tej drugiej spółki. Cena akcji w ciągu kilku tygodni wzrosła z około 33 zł nawet do 193 zł. Notowania trzymały się wysoko przez kilka następnych tygodni, by nagle, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, runąć w dół, tracąc w ciągu jednego dnia prawie 2/3 swojej wartości. Nie takiego bowiem prezentu na gwiazdkę spodziewali się inwestorzy, jaki im przygotowali decydenci J.W. Construction i Energopolu-Południe. Nici z przejęcia dewelopera. Powód? Oficjalny: bo nie udałoby się sfinalizować transakcji do końca roku, a taki plan miały strony transakcji. Nieoficjalny: bo całe to przejęcie nie opłaciłoby się właścicielowi J.W. Construction. Wprowadzając swoją spółkę na giełdę "frontowymi drzwiami", mógłby znacznie atrakcyjniej sprzedać jej akcje, co udowodnił główny konkurent jego firmy - Dom Development. I taką też ścieżkę obierze teraz J.W. Contruction. A Energopol? Do niego mają trafić aktywa dewelopera, związane z działalnością budowlaną. Jakie - jeszcze nie wiadomo.

Mimo że przygotowania do niedoszłej transakcji z J.W. Construction absorbowały niemal całą uwagę inwestorów Energopolu-Południe, nie należy zapominać o wydarzeniach, które można zaliczyć do sukcesów sosnowieckiej firmy. Spółka wyraźnie skorzystała na ożywieniu w branży budowlanej. Jej przychody w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy ubiegłego roku wzrosły o 84 proc., do 55,5 mln zł. Zysk netto w tym czasie sięgnął 4 mln zł i był kilkunastokrotnie wyższy od zanotowanego po trzech kwartałach 2005 roku (307 tys. zł).