Szefowie departamentów bankowości prywatnej w krajowych bankach, którzy podsumowują ubiegłoroczne wyniki, nie mają powodów do narzekania. Udało im się wyraźnie zwiększyć liczbę obsługiwanych klientów. Mają ich w tej chwili zdecydowanie ponad 100 tysięcy.
Jednocześnie mocno wzrosła wartość aktywów, jakie klienci przekazali im w zarządzanie. Ich oszacowanie sprawia spore trudności, bo duża część banków odmawia podania swojej pozycji rynkowej. Te, które się na to zdecydowały, odpowiadają za 36 mld zł powierzone im przez klientów. Wartość aktywów w zarządzaniu była w końcu ub.r. mniej więcej o połowę większa niż rok wcześniej. Ta dynamika nie uwzględnia banków, które nie podały wartości aktywów swoich klientów według stanu na grudzień 2005 roku.
Armie klientów BPH i PKO BP
Pod względem liczby prowadzonych rachunków bankowości prywatnej jest dwóch zdecydowanych liderów. Każdy z nich ma po 30 tysięcy takich klientów.
A nawet więcej. W Banku BPH jest ich 35 tysięcy. Co dziesiąty - właściciel co najmniej 500 tys. zł płynnych aktywów - korzysta z usług "Platinum". Żeby znaleźć się w segmencie personal banking w BPH trzeba mieć 300 tys. zł. Łącznie klienci bankowości prywatnej BPH ulokowali za jego pośrednictwem blisko 8 mld zł.