Reklama

Banki walczą o oszczędności

Niektórzy, aby przekonać do siebie klientów, gotowi są nawet zaproponować odsetki wyższe od stawek międzybankowych

Publikacja: 20.06.2007 07:58

Banki do niedawna skoncentrowane na promowaniu kredytów, ostatnio coraz intensywniej reklamują produkty depozytowe. Chcąc przekonać klientów licytują się też oprocentowaniem. Getin Bank Leszka Czarneckiego i grecki Polbank EFG proponowanymi odsetkami przebiły nawet stawkę rocznego WIBOR-u, czyli poziom oprocentowania, jakie banki płacą, pożyczając sobie pieniądze nawzajem.

W Polbanku na rachunku oszczędnościowym można bez promocji uzyskać 5 proc. Getin Bank na 4-miesięcznej lokacie daje 5,5 proc. Tymczasem roczny WIBOR wynosi obecnie 4,86 proc. Z kolei Handlowy w promocji trwającej do września proponuje na rachunku oszczędnościowym 4,5 proc. - czyli więcej niż wynosi 3-miesięczny WIBOR (4,47 proc.).

Na kampanię reklamową i promocję oprocentowania rachunku oszczędnościowego zdecydował się też Lukas Bank. Z kolei Millennium, MultiBank czy Euro Bank promują bardziej złożone produkty oszczędnościowe.

Sposób na nowego klienta

Skąd ta rywalizacja o oszczędności? Wartość depozytów terminowych systematycznie spada, podczas gdy szybko przybywa depozytów bieżących. Gdy w kwietniu ubiegłego roku na depozytach bieżących spoczywało 62,4 mld zł, a na terminowych 140,7 mld zł, to na koniec kwietnia tego roku było to już 82,5, wobec 134 mld zł.

Reklama
Reklama

- Banki widzą, że klienci mają niezagospodarowane oszczędności i dostrzegają w tym szansę dla siebie - mówi Marek Juraś z DM BZ WBK. Na konkurentów zachęcająco działa też przykład ING Banku Śląskiego, promującego swoje depozyty od kilku lat. - Ten bank pokazał, że konsekwentne działanie daje efekty, a konto oszczędnościowe to jeden z produktów, który może pomóc w odebraniu klienta konkurencji. Ewentualnie zachęcić do skorzystania z usług osoby, które wcześniej stroniły od banków - dodaje Juraś.

Śladem ING BSK poszedł właśnie Polbank EFG. Podbój naszego rynku rozpoczął przed ponad rokiem od wysoko oprocentowanego rachunku oszczędnościowego. Pomysł najwyraźniej chwycił, bo bank dalej jest gotowy dopłacać do odsetek od oszczędności.

W podobny sposób zgodnie ze swoją najnowszą strategią ekspansji na rynku detalicznym o nowych klientów postanowił też zabiegać Bank Handlowy.

- Chociaż profil tego typu klientów jest nieco inny niż kredytobiorców, to jest szansa, że przyjdą do banku też po inne produkty - mówi Alicja Żyła, dyrektor z ING BSK.

Potrzeba pieniędzy na kredyty

Do zabiegów o oszczędności zmusza też rosnąca akcja kredytowa. To jest np. głównym motorem działań Getin Banku, ale wkrótce takich banków może być więcej. Już w przyszłym roku wartość kredytów klientów indywidualnych na całym rynku może dorównać ich oszczędnościom i o pieniądz na pożyczki będzie coraz trudniej. Nie dziwią więc starania banków o to, że zawczasu chcą wykreować wizerunek instytucji oferujących atrakcyjne depozyty, umiejętnie wykorzystując w tym rynek rosnących stóp procentowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama