"Dynamika inwestycji na poziomie 16,5% w ub. roku jest bezprecedensowa od 1989 roku. W I kw. 2007 roku wzrost ten był jeszcze wyższy i wyniósł blisko 30%. To nie tylko efekt napływu inwestycji zagranicznych, ale także wydatki 2,5 mln euro polskich firm. Trzeba podkreślić, że w znacznej części są to reinwestowane zyski firm zagranicznych. To, że nie są one transferowane za granicę, lecz inwestowane ponownie, świadczy o wzroście zaufania do naszej gospodarki" - powiedział Woźniak podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Minister wyliczył, że skumulowana wartość inwestycji zagranicznych w Polsce to 90 mld euro, więc 11 mld euro zanotowane w 2006 roku stanowi ponad 10% tej sumy. Podkreślił także pozytywną strukturę tych inwestycji.
"Każdy 1 mld euro zainwestowanych w Polsce przekłada się na wzrost eksportu o 0,8 mld euro. To pozytywna tendencja, bowiem w pozostałych krajach naszego regionu inwestycje zagraniczne są ukierunkowane głównie na rynek zewnętrzny" - powiedział Woźniak.
Szef resortu gospodarki nie obawia się, że nadal dominują inwestycje w produkcję, a nie w korzystniejsze dla gospodarki usługi i badania.
"Nie mamy co prawda narzędzi do sterowania rodzajem napływających inwestycji, ale nie ma powodów do obaw, że wkrótce inwestorzy przeniosą produkcję dalej na Wschód. W ostatnim czasie wydaliśmy 924 nowych pozwoleń na działalność w 14 istniejących specjalnych strefach ekonomicznych (SSE), więc nie sądzę, by zagraniczne podmioty ograniczyły zaangażowanie w Polsce w perspektywie 10-15 lat" - powiedział Woźniak.