Macrologic, jak wynika z informacji "Parkietu", w II połowie sierpnia ogłosi wezwanie na własne akcje.
Informatyczna firma, produkująca systemy do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), od kilku tygodni skupuje własne papiery z giełdy. Walory trafią następnie do uprawnionych osób w ramach programu motywacyjnego.
Budżet buy-backu, który zgodnie z programem powinien zakończyć się do 15 lipca, to 3,69 mln zł. Na razie spółka skupiła około 45 tys. akcji, wydając na ten cel około 2,3 mln zł. - Prawdopodobnie nie uda nam się w terminie wykorzystać wszystkich pieniędzy - przyznała Patrycja Ptaszek-Strączyńska, członek zarządu Macrologic.
Na przeszkodzie realizacji tego celu stoi niska płynność akcji na giełdzie oraz ograniczenia prawne dotyczące buy-backu. Zgodnie z nimi na pojedynczej sesji firma nie może skupić więcej papierów niż 25 proc. dziennego wolumenu obrotu. Nie może również składać zleceń po cenie wyższej od ostatniej "niezależnej" transakcji i wyższej niż aktualne oferty sprzedaży. Macrologic zależy, żeby wszystkie pieniądze przeznaczone na buy-back trafiły do kieszeni akcjonariuszy. Dlatego na walnym zgromadzeniu, które zaplanowano 17 lipca, podjęta zostanie uchwała o ogłoszeniu wezwania na własne akcje.
Na ten cel spółka wyda około 3,7 mln zł z kapitału zapasowego (początkowo Macrologic planował, że pieniądze zostaną "przetransferowane" do udziałowców za pomocą drugiego programu skupu akcji) i środki, które pozostaną niewykorzystane z pierwszego buy-backu. - Myślę, że będzie to kwota około 1 mln zł - uzupełniła P. Ptaszek-Strączyńska.