Reklama

Czekanie pięć lat z konsolidacją nadzorów jest niesłuszne

Publikacja: 01.08.2007 08:59

Czy projekt ustawy zmieniającej ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym był konsultowany z KNF?

Nie.

Kiedy KNF zapoznała się z tym projektem?

Projekt otrzymaliśmy w poniedziałek, czyli w dniu, kiedy został on umieszczony w biuletynie informacji publicznej Ministerstwa Finansów.

Powinno dojść do pełnej konsolidacji nadzorów w Polsce?

Reklama
Reklama

Tak, bo pełna integracja nadzoru przyniosłaby Polsce wiele korzyści. W 2006 r. odbyła się na ten temat debata publiczna i ustawodawca podjął pragmatyczną decyzję wymuszoną przez ewolucję rynku, np. rozwój produktów międzysektorowych.

W wielu innych krajach europejskich również doszło do integracji nadzoru, zaś nigdzie do jego rozproszenia. Rozproszony nadzór powoduje, że Polska w pewnych zbliżonych kwestiach mówi na arenie międzynarodowej niespójnym głosem. Odbywa się to ze szkodą dla naszych interesów.

Czy odwlekanie tego o pięć lat to słuszna decyzja?

W mojej ocenie byłaby to decyzja niesłuszna. Pięć lat to bardzo odległa perspektywa i w praktyce może to oznaczać, że do integracji nie dojdzie nigdy. KNF jest przygotowana do połączenia z nadzorem bankowym już teraz. Jeśli ustawodawca pozwoli, to można ten proces przeprowadzić od razu. Byłoby to na pewno korzystniejsze nie tylko dla rynku finansowego, ale również dla pracowników GINB, którzy szybciej mieliby zmianę za sobą i mogliby się skupić na spokojnej pracy.

Jak odbiera Pan propozycje zmian w składzie Komisji Nadzoru Finansowego? Może przybyć Panu trzeci zastępca, od banków.

W projekcie Ministerstwa Finansów dostrzegam logiczną sprzeczność. Z jednej strony wprowadza się dodatkowego, trzeciego zastępcę przewodniczącego KNF, który miałby objąć pieczę nad nadzorem bankowym, a z drugiej strony postuluje się wyłączenie nadzoru bankowego z KNF. To rozwiązanie chyba powstawało w pośpiechu.

Reklama
Reklama

Dwóch z trzech zastępców przewodniczącego KNF będzie wskazywanych przez ministra finansów i prezesa NBP. Jest Pan z tego zadowolony?

A czy szef jakiejkolwiek organizacji byłby zachwycony ponoszeniem odpowiedzialności za działania podwładnego, na którego powołanie nie ma żadnego wpływu? Takie rozwiązanie nie sprzyjałoby działaniu zespołowemu ścisłego kierownictwa urzędu i niezależności KNF.

Takie propozycje to osłabianie pozycji przewodniczącego KNF?

Tak to odbieram, niemniej nadal rzetelnie wykonuję swoje obowiązki. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do mojej pracy, to może mi to powiedzieć prosto w oczy.

Już teraz na zewnątrz mówi się, że nie układa się współpraca pomiędzy Panem a Pana zastępcą - Iwoną Dudą. Jeżeli podobnie będzie z dwoma nietypowanymi przez Pana nowymi zastępcami, to czy nie zaszkodzi to pracom Komisji?

Zawsze staram się, aby jak najlepiej układały mi się relacje zawodowe z osobami, z którymi współpracuję. Niemniej w abstrakcyjnej sytuacji, w której członkowie jednego zespołu mają różne cele, trudniej o sukces. Na pewno współpraca z osobą, która zupełnie nie zgadza się z moją wizją nadzoru finansowego, byłaby utrudniona. Idealna sytuacja to taka, że mam wpływ na osoby, za których działanie ponoszę odpowiedzialność.

Reklama
Reklama

Akceptuje Pan zmiany proponowane w projekcie nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym?

Trudno akceptować zmiany, które osłabiają nadzór. W tej sprawie najważniejsze powinny być argumenty merytoryczne. Argumenty przedstawione przez Ministerstwo Finansów oceniam jako niewystarczające. W mojej ocenie pełna integracja nadzoru finansowego kreuje po prostu bardzo dużą wartość dodaną dla całej polskiej gospodarki, a szczególnie dla klientów instytucji finansowych.

Jeżeli na zastępców przewodniczącego KNF zostaną powołane dwie osoby, z którymi nie życzyłby Pan sobie współpracy, to czy może dojść do tego, że złoży Pan rezygnację z pełnionej funkcji?

Podejmując się misji kierowania pracami Komisji Nadzoru Finansowego, miałem świadomość, że nie wszyscy będą mnie darzyć sympatią. Zatem zdecydowanie zamierzam kontynuować fot. Piotr Waniorek/forum

Łączenie już

Reklama
Reklama

nie takie pilne

W poniedziałek resort finansów opublikował projekt zmian w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym. Został on przygotowany przez NBP i MF z myślą o odroczeniu o 5 lat (do 1 stycznia 2013 r.) terminu, w którym nadzór nad sektorem bankowym zostanie włączony do Komisji Nadzoru Finansowego (wtedy może ona mieć już innego przewodniczącego - kadencja Stanisława Kluzy wygasa z końcem września 2011 r).

Choć projekt zawiera też istotne propozycje dotyczące samej Komisji Nadzoru Finansowego, to został on przygotowany za plecami Stanisława Kluzy. MF proponuje, aby przewodniczący Komisji miał trzech, a nie dwóch zastępców oraz aby tylko jednego z nich wybierał sobie szef KNF.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama