Menedżerowie Della, znanego producenta komputerów osobistych, przez kilka lat podrasowywali wyniki finansowe firmy, by zrealizować założone cele w poszczególnych kwartałach. Teraz "błędy i nieprawidłowości" stwierdzili audytorzy i Dell musi dokonać korekty raportów za ostatnie cztery lata.
Rezultaty finansowe teksańskiej spółki zostały zawyżone o 150 mln USD, co ucieszyło analityków i inwestorów, obawiających się znacznie poważniejszej korekty. Dlatego rynek zareagował zwyżką kursu akcji.
- Jeśli chodzi o korektę sprawozdań, większość zmian wygląda na względnie minimalne dla przychodów i zysku na akcję - ocenia Brent Bracelin, analityk Pacific Crest Securities. Kierownictwo Della oświadczyło, że nie spodziewa się, aby korekty miały "materialny" wpływ na bieżący bilans czy też na rachunek przepływów pieniężnych w okresie objętym przeglądem, czyli w latach finansowych 2003-2006 i w pierwszym kwartale 2007 r. Największe korekty, rzędu 10-15 proc., dotyczą pierwszego kwartału finansowego 2003 r. i drugiego kwartału 2004 r.
Wewnętrzne dochodzenie w Dellu trwało rok. W tym czasie sprawdzono 5 milionów dokumentów. Podczas telekonferencji Dona Corty?ego, dyrektora finansowego firmy, analitycy pytali, czy za zawyżanie wyników odpowiada ktoryś z obecnych menedżerów. Odpowiedział, że ci, którzy o tym wiedzieli, już odeszli.
Swoje dochodzenie w sprawie Della prowadzi Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). W tym trudnym okresie Dell stracił pozycję lidera na rynku pecetów. W drugim kwartale 2007 r. Hewlett-Packard miał 19 proc. światowego rynku, a Dell 15 proc.