"Wczoraj po południu złoty umocnił się, lecz nie był to efekt powszechnie oczekiwanej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Spowodowały to pozytywne wieści z giełd amerykańskich, które wczoraj urosły ponad 2%" - mówi analityk banku Raiffeisen, Marcin Grotek.
Jego zdaniem, na rynku obserwujemy pewne uspokojenie i eurozłoty przemieszcza się wciąż w kanale 3,82 - 3,85 lekko naciskając na jego dolne ograniczenie.
"Dziś nie powinno być znacznych ruchów w pierwszej części dnia, choć ewentualne negatywne dane dotyczące dynamiki PKB mogą osłabić polską walutę. Ważniejsze będą dane z USA, które zawsze mogą zawirować rynkiem" - uważa Marcin Grotek.
GUS poda dane o dynamice PKB w II kw. 2007 r. w czwartek o godz. 10.00.
Według analityka banku Raiffeisen, jeśli zza oceanu nie napłyną żadne negatywne informacji złoty powinien powrócić do wysokich poziomów w ciągu najbliższych tygodni.