Jeśli procesy powodujące narastanie presji inflacyjnej będą przybierać na sile, w perspektywie 12 miesięcy mogą okazać się potrzebne jedna, dwie podwyżki stóp - powiedziała Halina Wasilewska-Trenkner, członek Rady Polityki Pieniężnej.

Jest ona uważana za "jastrzębia", czyli zwolennika restrykcyjnej polityki pieniężnej. Tymczasem, z jej ostatniej wypowiedzi wynika, że podwyżek mogłoby być mniej niż spodziewa się rynek. Analitycy uważają, że do czerwca przyszłego roku będziemy mieli jeszcze trzy podwyżki stóp procentowych.

Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że na początku obecnego cyklu podwyżek stóp procentowych Halina Wasilewska-Trenkner mówiła, że do ustabilizowania inflacji wystarczą jedna lub dwie podwyżki. Tymczasem od kwietnia Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy już trzy razy. W tej chwili podstawowa stopa Narodowego Banku Polskiego wynosi 4,75 proc.

PAP