Jeszcze w tym roku powinno dojść do licytacji Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) - powiedziała w poniedziałek Anna Brzozowska, syndyk masy upadłościowej LFO. Na razie biegli pracują przy wycenie zakładu. Jak ujawniła syndyk, jedna ekspertyza jest już gotowa. - Gdy tylko będę miała komplet dokumentów oraz zgodę wyrażą rada wierzycieli i sąd, ogłoszę licytację - oznajmiła A. Brzozowska.
Prawo pierwokupu LFO ma Bioton. Biotechnologiczna firma, znany producent insuliny, jest kontrolowana przez Ryszarda Krauzego. Bioton dzierżawi obecnie niedokończony budynek LFO (puste hale bez sprzętu, który zakupiony przez LFO jest w magazynach celnych, gdyż nie opłacono za niego VAT-u), za co płaci miesięcznie 80 tys. zł. Umowę podpisano na 10 lat.
- To była jedyna całościowa oferta, jaką otrzymaliśmy. Zgłosiła się też druga firma, ale chciała wynająć tylko pojedynczy budynek. Dla wierzycieli oferta Biotonu była korzystna - stwierdziła syndyk.
Umowa dzierżawy, jak przypomniała A. Brzozowska, przewiduje, że cena zakupu LFO przez Bioton nie będzie niższa od tej, którą oszacują biegli. Giełdowa spółka w opublikowanym w poniedziałek wieczorem komunikacie zadeklarowała, że zapłaci za obiekt w Mielcu cenę, która zostanie ostatecznie ustalona w drodze przetargu publicznego.
Bioton już w 2006 roku podjął decyzję o rozszerzeniu produkcji o leki osoczopochodne. Spółka oszacowała wówczas, że koszt jej rozpoczęcia to około 150 milionów złotych plus cena zakupu wspomnianego obiektu w Mielcu.