Ósma gospodarka w Europie w II kwartale utrzymała wysokie tempo rozwoju. Produkt krajowy brutto Szwajcarii w tym okresie, w stosunku do I kwartalu 2007 r., zwiększyl się o 0,7 proc., natomiast dynamika roczna wyniosła 2,8 proc.

- Mamy bardzo mocną gospodarkę bazującą na popycie wewnętrznym, a inwestycje w sprzęt utrzymują się na bardzo wysokim poziomie - ocenia Janwillem Acket, ekonomista banku Julius Baer Holding. Twierdzi, że popyt na szwajcarski eksport jest bardzo duży, co w długim i średnim okresie zwiększy ryzyko inflacyjne. Eksport w II kwartale wzrósł o 0,5 proc., import zaś zwiększył się o 0,9 proc.

Szwajcarscy eksporterzy spadek popytu w Stanach Zjednoczonych mogą sobie zrekompensować na rynkach azjatyckich. W lipcu producenci za granicą sprzedali 27 proc. więcej zegarków, głównie dzięki dużemu popytowi w Hongkongu. - Spodziewamy się, że w przyszłym tygodniu Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) podniesie stopę procentową, ale wciąż bardzo prawdopodobne jest też, że tego nie uczyni - uważa Patrick Muhl, ekonomista Credit Suisse. Podkreśla, że nie jest jeszcze jasne, jak kryzys kredytowy przeniesie się na gospodarkę. Niedawno szwajcarski bank centralny wskazywał na niepewne perspektywy wzrostu z powodu zamieszania na rynkach finansowych.

Bank Narodowy Szwajcarii, podobnie jak Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna USA, w sierpniu zasilał rynek finansowy funduszami, by poprawić jego płynność. Spekulacje, że podczas najbliższego posiedzenia (13 września) stopy mogą pozostać na dotychczasowym poziomie, osłabiły franka. Od 2005 r. SNB siedem razy podnosił koszty kredytu, co odczuli też Polacy zadłużeni we frankach.

Bloomberg