Przejęcie PZU przez PKO BP nie będzie łatwe, oceniają analitycy. Według wczorajszej "Rzeczpospolitej", bank miałby najpierw przeprowadzić emisję akcji, którą Skarb Państwa objąłby, wnosząc aportem kilku, kilkunastoprocentowy pakiet PZU. W kolejnym etapie PKO BP kupiłby ponad 40 proc. udziałów ubezpieczyciela za gotówkę pochodzącą z emisji obligacji (którą z kolei objąłby PZU).
"Przedstawiona w gazecie koncepcja jest jednym ze sposobów powołania krajowej grupy finansowej. Koncepcja ta jest brana pod uwagę, choć jest w niej wiele znaków zapytania" - poinformowało nas biuro prasowe ministerstwa skarbu.
- To dość trudny do przeprowadzenia pomysł. Nie wiadomo, co będzie po wyborach. Jeśli będzie inna ekipa rządząca, to i plany mogą się zmienić. Na przykład: Platforma Obywatelska wypowiadała się negatywnie o propozycji powiązania PZU z PKO BP - zwraca uwagę Marta Jeżewska, zajmująca się sektorem bankowym w Domu Inwestycyjnym BRE Banku.
Marta Czajkowska z KBC Securities zauważa, że przeciwny konsolidacji może być drugi po Skarbie Państwa akcjonariusz PZU - holenderskie Eureko. - W moim przekonaniu oni będą starali się bronić swojej pozycji, bo jeśli operacja zostałaby przeprowadzona, to Eureko może zostać z niczym - mówi specjalistka.
Holenderska firma nadal nie miałaby decydującego wpływu na zarządzanie firmą ubezpieczeniową, a jednocześnie zmalałyby szanse Eureko na uzyskanie odszkodowania w sporze ze Skarbem Państwa. Spór dotyczy niewywiązania się przez resort skarbu z obietnicy sprzedaży akcji, które dawałyby Eureko kontrolny pakiet akcji PZU.