Ziarul Financiar 07 września 2007
Bukareszteńskie firmy zacierają ręce przed szczytem NATO
W stolicy Rumunii, w kwietniu przyszłego roku, ma odbyć się szczyt NATO, na który przybędzie tysiące gości, w tym 48 szefów państw i rządów. Pomimo że do ropoczęcia imprezy zostało jeszcze trochę czasu, już teraz 80 proc. miejsc w bukareszteńskich hotelach jest zarezerwowana. Stołeczni hotelarze spodziewają się, że dzięki szczytowi w kwietniu zanotują rekordowe przychody: 35 mln USD. Na zyski liczą też właściciele restauracji i barów. Dla porównania: obroty sześciu pięciogwiazdkowych hoteli w Bukareszcie w ubiegłym roku wyniosły 95 mln euro. Jednak wszyscy goście szczytu nie będą mogli się zmieścić w obiektach o najwyższej klasie. Duża część uczestników imprezy będzie musiała mieszkać w hotelach o niższym standardzie. Przy organizacji szczytu władze stolicy uświadomiły sobie kiepski stan infrastruktury turystycznej w Bukareszcie. Pomimo
deficytu miejsc hotelowych rumuńska metropolia i tak wypada dobrze w porównaniu z Bratysławą czy Sofią.