Prawie 9 mln akcji pracowniczych Zakładów Chemicznych Police 17 września trafi na warszawski parkiet. Akcje stanowią 12 proc. kapitału spółki.
Po debiucie na GPW w połowie 2005 r. nowi akcjonariusze Polic objęli 20 proc. walorów. Skarb Państwa po udostępnieniu papierów pracownikom ma 68 proc. akcji. Pracownicy we wrześniu 2005 r. nieodpłatnie objęli 15 proc. walorów. Zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji, akcje nabyte nieodpłatnie mogą być przedmiotem obrotu po 2 latach od dnia ich otrzymania.
Masowa wyprzedaż?
Swoje akcje w przyszłym tygodniu może sprzedać ponad 5 tys. obecnych i byłych pracowników Polic. Podział akcji pracowniczych ustalał zarząd wspólnie ze związkami zawodowymi według stażu pracy. Największą liczbę walorów (2,3 tys. akcji na osobę) objęli pracownicy o stażu pracy powyżej 24 lat. W tej grupie jest najwięcej emerytów i rencistów oraz ich spadkobierców, którzy najszybciej mogą sprzedać akcje.
- Pewnie emeryci i renciści szybko będą chcieli wyprzedać akcje, ale pozostała część załogi potraktuje walory jako lokatę kapitału - uważa Jerzy Gośliński, przewodniczący Międzyzakładowego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Z.Ch. Police. Dodaje, że roczna stopa zwrotu od debiutu, na akcjach wyniosła 20 proc. Police zadebiutowały z ceną ok. 10 zł, a wczoraj akcje kosztowały 14,89 zł, po wzroście o 2,6 proc.