Liderem sierpniowych wzrostów wartości aktywów został Arka BZ WBK Ochrony Kapitału, którego majątek zwiększył się o 316,5 mln zł, a saldo napływów wyniosło prawie 70 mln zł. Wzrósł także majątek Skarbiec-Ochrony Kapitału oraz PZU Ochrony Majątku.
Wygląda na to, że klienci TFI w sierpniu przenosili środki z polskiej giełdy do bezpiecznych podmiotów. Fundusze z ochroną kapitału dają tzw. miękką gwarancję (około 99 proc.), że w rekomendowanym okresie wartość jednostki nie będzie niższa niż na początku rozważanego okresu.
Ale nie zawsze tak jest. Sierpniowy lider, Arka BZ WBK "ochronę kapitału" ma jedynie w nazwie. Niemniej jednak, jak podkreślają zarządzający, fundusz jest niemalże całkowicie bezpieczny. Podobnie jest w przypadku funduszu CU Ochrony Kapitału Plus. Rzeczywistą ochronę kapitału zapewniają zazwyczaj fundusze zamknięte, których głównym przedstawicielem jest KBC TFI. I w jego przypadku można mówić o pokaźnych napływach. Czy klienci dokonali słusznego wyboru? I czy to wielki początek nowego trendu?
- W okresie spadków na giełdzie fundusze rynku pieniężnego cieszą się większym zainteresowaniem klientów - twierdzi Leszek Kasperski, członek zarządu BZ WBK AIB TFI. Przyznaje, że struktura aktywów funduszy BZ WBK AIB zmieniła się w sierpniu na korzyść podmiotów bezpieczniejszych, w tym wyraźnie Arki BZ WBK Ochrony Kapitału. - To przede wszystkim dzięki konwersji środków z funduszy akcji - przyznaje Leszek Kasperski.
Co do tego, że fundusze gwarantujące zwrot zainwestowanych pieniędzy są dobrym pomysłem na okres giełdowych spadków, wątpliwości nie ma także Piotr Kuba, prezes Skarbiec TFI, którego subfundusz Skarbiec-Ochrony Kapitału odnotował wzrost wartości majątku w lipcu o ponad 70 proc., a w sierpniu o blisko 50 proc. - W sierpniu klienci rzeczywiście wyraźnie zwrócili uwagę na te podmioty, ceniąc sobie poczucie spokoju podczas giełdowych spadków - mówi prezes.