Reklama

Prezes Stypułkowski dużo podróżował

PZU pochwaliło się wczoraj udziałowcom wynikami za ubiegły rok. Najciekawszym punktem NWZA były jednak wydatki prezesów na cele reprezentacyjne

Publikacja: 13.09.2007 08:56

Ubezpieczyciel w ubiegłym roku zarobił na czysto około 3,7 mld zł, czyli ponad 490 mln zł więcej niż w 2005 roku. Grupa PZU pozyskała 15,5 mld zł składek. Zdaniem przedstawicieli spółki, są to rekordowe wyniki. - Jesteśmy najbardziej dochodową instytucją finansową w Polsce i w Europie Środkowej - powiedział Rafał Antczak, główny ekonomista grupy PZU.

Według niego, wszystkie spółki PZU, poza firmami na Litwie i Ukrainie, przyniosły w 2006 roku dodatnie wyniki. Jednak i te ostatnie w niedługim czasie powinny wyjść na prostą.

NWZA po przerwie

Akcjonariusze na NWZA, które rozpoczęło się 22 sierpnia, mieli przyjąć skonsolidowane sprawozdanie finansowe Grupy PZU i sprawozdania z działalności Grupy PZU za poprzedni rok. Jednak Jaromir Netzel, były prezes spółki, zwrócił się wtedy o przerwę do czasu wyjaśnienia zarzutów pod jego adresem, jakie wysunął tygodnik "Newsweek". Chodzi o artykuł dotyczący rzekomego przeksięgowania części wydatków prezesa Netzla do innych komórek organizacyjnych PZU już po zaudytowaniu ksiąg. "Newsweek" utrzymywał, że cała operacja odbyła się na polecenie byłego prezesa.

Audytor PZU, firma Ernst&Young, zobligował się, że przedstawi stanowisko w sprawie postawionych zarzutów.

Reklama
Reklama

Tygodnik w opałach?

Zdaniem Marcina Dymka z E&Y, powtórna kontrola w PZU nie wykazała przypadków zmiany klasyfikacji wydatków po zamknięciu ksiąg spółki.

- Te wyniki są jednoznaczne i zaprzeczają informacjom, które godziły w dobre imię PZU - powiedziała Agata Rowińska, nowa prezes towarzystwa.

Dodała, że zarząd rozważy podjęcie odpowiednich kroków prawnych mających na celu wyegzekwowanie zadośćuczynienia od tygodnika.

Drogie przeloty prezesów

Najciekawszym punktem wczorajszego NWZA była jednak informacja na temat kontroli m.in. umów sponsorskich i reklamowych oraz wykorzystania funduszy reprezentacyjnych przez członków zarządu PZU i kosztów ich wyjazdów zagranicznych. Kontrola dotyczyła okresu od 1 stycznia 2004 r. do 30 czerwca 2007 r., czyli czasów, kiedy prezesami byli Cezary Stypułkowski i Jaromir Netzel.

Reklama
Reklama

Z zestawienia wynikało, że Cezary Stypułkowski na podróże służbowe i szkolenia zagraniczne wydawał średnio prawie 38 tys. zł miesięcznie, Jaromir Netzel zaś - około 10 tys. zł.

Ich średnie miesięczne koszty reprezentacji wynosiły odpowiednio - prawie 30 tys. i 3,5 tys. zł. W sumie Cezary Stypułkowski na wyjazdy i szkolenia wydał w czasie swojej kadencji około 1,1 mln zł i niecałe 90 tys. na reprezentację. Jeśli podsumujemy prezesurę Netzla, otrzymamy wynik 120 tys. zł na wyjazdy i szkolenia oraz około 42 tys. na cele reprezentacyjne. Kontrola wykazała także, że w PZU zdarzały się przypadki akceptowania wydatków bez faktur na podstawie oświadczeń, a w przypadku wydatków na reklamę sytuacje wybierania kontrahentów z wolnej ręki. Okazało się także, że za czasów Stypułkowskiego dyrektorzy dostawali znacznie wyższe premie niż obecnie, dzięki np. obniżaniu wymogów realizacji celów premiowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama