Sierpień przyniósł rekordowy przyrost depozytów gospodarstw domowych - wynika z opublikowanych w piątek danych Narodowego Banku Polskiego. Ich wartość zwiększyła się o niemal 5,5 mld zł. W poprzednich dwóch miesiącach suma lokat zwiększała się o kilkaset milionów złotych, a od marca do kwietnia mieliśmy do czynienia ze spadkiem o 6 mld zł.
Odpływ depozytów z banków był wiązany z atrakcyjnością funduszy inwestycyjnych. Ze względu na znaczące spadki indeksów giełdowych w ubiegłym miesiącu, fundusze straciły siłę przyciągania. - Rzeczywiście, byliśmy świadkami wyhamowania napływu pieniędzy do funduszy - potwierdza Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.
Jego zdaniem, głównym powodem dużego przyrostu depozytów ludności w bankach była sytuacja makroekonomiczna. - Cały czas ma miejsce szybki wzrost płac. Dodatkowo sierpień to pierwszy miesiąc, w którym w pełni widoczny jest efekt obniżenia składki rentowej - zauważa Łukasz Tarnawa.
W porównaniu z sierpniem ub.r. depozyty gospodarstw domowych w końcu minionego miesiąca były wyższe o 8,3 proc. Dynamika była wyższa niż w czerwcu i lipcu, ale na początku roku suma lokat klientów indywidualnych w bankach rosła w tempie przekraczającym 10 proc.
Cały czas utrzymuje się wysoki przyrost kredytów dla gospodarstw domowych. W sierpniu portfel należności banków od takich klientów był o 40,8 proc. większy niż rok wcześniej. W porównaniu z poprzednim miesiącem wartość kredytów zwiększyła się o 3,4 proc.