W BOT Górnictwo i Energetyka wprowadzony został elektroniczny system wspierania zakupów, dzięki któremu holding chce osiągać rocznie około 10 proc. oszczędności na zakupach, których skala to obecnie ponad 2 mld w ciągu roku.

- System działa na poziomie centrali, a do końca tego roku zostanie wprowadzony we wszystkich spółkach parterowych (dwóch kopalniach i trzech elektrowniach wytwarzających ponad 36 proc. energii elektrycznej w Polsce - red.) - mówi Jerzy Kurella, członek zarządu BOT GiE. Dodaje on, że grupa kapitałowa składa w ciągu roku około 50 tys. zamówień, a dzięki integracji zakupów od nowego roku możliwe będzie znaczne obniżenie wydatków na towary, usługi i roboty budowlane. Te ostatnie w przypadku bloków energetycznych sięgają miliardów złotych.

BOT GiE przeprowadził już próbne aukcje i licytacje elektroniczne. Efekt jest taki, że dzięki nim zwróciły się koszty zakupu systemu informatycznego, wynoszące około pół miliona złotych. Holding BOT w ramach prowadzonej restrukturyzacji i konsolidacji będzie niedługo rozstrzygał postępowanie przetargowe na doradcę strategicznego. Jest już krótka lista uczestników. Możliwe, że będą oni musieli wziąć udział w "dogrywce" zorganizowanej za pomocą nowego systemu.

Jednak, jak podkreśla Jerzy Kurella, równie ważna jest sprawa przejrzystości. Postępowania przetargowe można na bieżąco kontrolować, a wszelkie zmiany w dokumentacji zostawiają ślad w postaci elektronicznej. To ma eliminować ryzyko nieprawidłowości i nadużyć przy zakupach.

Możliwe, że ten sam system zakupów, który obecnie wdraża u siebie BOT, z czasem zostanie wprowadzony w całej Polskiej Grupie Energetycznej (do której BOT należy). - Widać duże zainteresowanie zarządu PGE. Żadne decyzje jeszcze jednak nie zapadły - zastrzega Jerzy Kurella. Można przypuszczać, że PGE również sięgnie po ten lub podobny system wspierania zakupów. W całej grupie baza kosztowa do optymalizacji przekracza 9 mld złotych.