Reklama

Rotacja pracowników kłopotem banków

Bankowcy szukają pracowników nie tylko dlatego, że chcą się rozwijać, ale też, by zapełnić lukę po ludziach, którzy odeszli

Publikacja: 20.09.2007 08:41

Największa rotacja pracowników ma miejsce w tych bankach, które należą do najbardziej agresywnych graczy rynkowych - wynika z danych udostępnionych nam przez banki.

Z reguły więcej przychodzi

W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku z Banku Handlowego odeszło 687 osób, czyli 12 proc. zatrudnionych, według stanu na koniec 2006 r. GE Money Bank stracił w I półroczu 7,7 proc. zatrudnionych w końcu ub.r. W Banku Millennium i ING Banku Śląskim zakończyło pracę 7,6 proc. pracowników, według stanu na koniec ub.r. We wszystkich czterech bankach zatrudnienie w czerwcu było wyższe niż w grudniu ub.r., bo liczba nowych ludzi była większa niż liczba odchodzących z pracy.

Wyjątkiem jest BGŻ, z którego odeszło 8,7 proc. pracowników według stanu na koniec ub.r. - W banku trwa restrukturyzacja zatrudnienia, polegająca na dostosowaniu kadr do potrzeb nowoczesnej i konkurencyjnej instytucji finansowej - wyjaśniła Aleksandra Myczkowska, rzeczniczka BGŻ. Liczba pracowników banku spadła w mniejszym stopniu, bo w pierwszym półroczu BGŻ przyjął do pracy prawie 400 osób.

Niektórzy nie chcą mówić

Reklama
Reklama

Fakt dużej rotacji pracowników może mieć jednak negatywny wpływ na wyniki finansowe banków.

Zatrudnienie nowych ludzi wymaga zaoferowania im wyższych stawek. To zaś może doprowadzić do wzrostu kosztów osobowych, które zwykle są największą pozycją w bieżących wydatkach banków.

- Poprawa sytuacji rynkowej zachęca pracowników do poszukiwań okazji do zmiany. Dodatkowym elementem jest pojawianie się nowych banków poszukujących pracowników - wyjaśniła przyczyny fluktuacji zatrudnienia Ewa Krakowiak-

-Świątnicka, dyrektor personalny w Handlowym. Dodała, że konkurenci "zarzucają sieci" na pracowników Handlowego również dlatego, że "ciągle Citi w CV stanowi gwarancję dobrej bankowej jakości".

Możliwe, że to nie Handlowy ma największy problem z rotacją pracowników. Kilka dużych instytucji - Bank Zachodni WBK, Kredyt Bank oraz Raiffeisen Bank Polska - nie przekazało nam informacji o fluktuacji kadr.

Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK, zapewnił, że rotacja dotyczy głównie stanowisk operacyjnych w placówkach. Natomiast wśród dyrektorów departamentów była tylko jedna zmiana - w promocji.

Reklama
Reklama

Powoli restrukturyzują

Problem rotacji kadr tylko w niewielkim stopniu dotyczy trzech największych graczy na naszym rynku bankowym. Z PKO BP, który od dłuższego czasu stara się ograniczyć zatrudnienie, odeszło w pierwszym półroczu 4,3 proc. liczby pracowników z końca ub.r. (dzięki nowym przyjęciom zatrudnienie spadło o 2 proc.).

Mimo niepewności towarzyszącej fuzji z Pekao w pierwszej połowie tego roku nie było dużej fali odejść z BPH. Odsetek osób, które opuściły bank, był taki jak w PKO BP (i wyraźnie mniejszy niż rok wcześniej).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama