Reklama

Brokerzy torpedują rozwój rynku kontraktów na akcje?

GPW unifikuje mnożniki kontraktów terminowych na akcje i znacznie obniża prowizje. Tymczasem domy maklerskie realnie podwyższają opłaty na te instrumenty

Publikacja: 20.09.2007 09:06

O 73 proc. spadną z początkiem października opłaty za transakcje na rynku kontraktów terminowych na akcje, które płacą brokerzy na rzecz giełdy oraz KDPW.

Z informacji "Parkietu" wynika, że tylko jeden dom maklerski pójdzie w ślady obu instytucji i obniży opłaty dla inwestorów. Dla klientów innych brokerów realne koszty transakcji w obrocie kontraktami terminowymi na akcje wzrosną nawet pięciokrotnie.

Poprawić płynność

Giełda pobiera obecnie od brokerów za zakup lub zbycie każdego kontraktu na akcje 1,7 zł. Natomiast KDPW za rejestrację transakcji oraz zamknięcie pozycji w dniu wygaśnięcia kontraktu 80 gr za każdy instrument. Od 1 października opłata transakcyjna na rzecz GPW wyniesie 34 gr za kontrakt. Tyle samo zażąda KDPW. Łącznie opłaty, jakie zapłacą domy maklerskie, spadną z obecnego poziomu 2,5 zł za kontrakt akcyjny do 68 gr.

Po jutrzejszej sesji nastąpi ujednolicenie mnożników dla kontraktów terminowych na akcje. Wszystkie będą miały wartość 100. Dla kontraktów opartych na walorach KGHM, Orlenu, PKO BP oraz TP oznacza to obniżenie wartości mnożnika o 80 proc., a dla instrumentów opartych na papierach Agory - o 50 proc.

Reklama
Reklama

"Split" jest operacją czysto techniczną i nie zmienia wartości otwartych pozycji. Natomiast brokerzy zwiększą odpowiednio na kontach klientów liczbę pozycji w kontraktach na akcje (pięciokrotnie dla instrumentów opartych na walorach KGHM, Orlenu, PKO BP i TP oraz dwukrotnie w przypadku kontraktów na akcje Agory).

Większa liczba kontraktów przy zachowaniu tej samej wartości oznacza niższą cenę pojedynczego instrumentu (większą dostepność dla giełdowych graczy), a co za tym idzie - wielokrotnie mniejszą wartość depozytu zabezpieczającego, jaki inwestor musi wpłacić przy zawieraniu kontraktu (np. dla kontraktu na akcje KGHM wynosi on obecnie ok. 8 tys. zł, a będzie to ok. 1,6 tys. zł). Zmniejszone opłaty miały, w ocenie GPW, poprawić słabą płynność na rynku kontraktów na akcje.

Brokerzy ignorują

- Zmiany konsultowaliśmy już na początku roku. Dziwią mnie więc opóźnienia w podejmowaniu decyzji o zmianach opłat po stronie domów maklerskich - mówi Adam Maciejewski, członek zarządu GPW. Dodaje, że obniżenie opłat razem ze spadkiem wartości najpopularniejszych kontraktów na akcje (KGHM i TP) wydaje się naturalne - procentowy zysk brokera pozostałby przecież na tym samym poziomie. Tymczasem realne opłaty, jakie będą płacili inwestorzy, wielokrotnie wzrosną dla instrumentów poddanych "splitowi". - Szkoda, że brokerzy szkodzą rynkowi i nie chcą go rozwijać - twierdzi anonimowy pracownik GPW.

Dlaczego domy maklerskie nie robią sobie nic ze starań GPW? Bez obniżenia opłat "split" kontraktów może przecież wręcz "zabić" rynek tych instrumentów. - Kontrakty na akcje mają dla nas marginalne znaczenie - komentuje Marek Słomski, prezes ING Securities. - Czekamy na ruch konkurentów - deklaruje Krzysztof Polak, dyrektor BM BPH.

Na razie tylko DM BOŚ obniży opłaty za transakcje kontraktami na akcje. Będą o 50 proc. niższe niż obecne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama