Fundusz wrócił do rozmów dotyczących zakupu firm nie związanych z działalnością deweloperską, które prowadził jeszcze kilka miesięcy temu. - Koniunktura na warszawskiej giełdzie trochę się ochłodziła. Dzięki temu wyceny czynione przez właścicieli spółek, które chcieliśmy kupić, nie są dziś tak wysokie jak wcześniej - twierdzi Janusz Koczyk, prezes Jupitera NFI. Nie chce ujawnić, z kim obecnie prowadzi rozmowy, ani w jakich branżach, gdyż są one na wstępnym etapie. W 2006 r. prezes informował, że wśród potencjalnych firm do przejęcia są m.in. spółki produkcyjne.
Władze Jupitera kontynuują rozmowy w sprawie projektów deweloperskich. - Dla biurowca, który ma powstać w Warszawie przy ul. Puławskiej, dostaliśmy już warunki zabudowy. Pojawiła się jednak szansa na zwiększenie jego metrażu. Zastanawiamy się, czy już rozpocząć prace, czy też starać się o uzyskanie nowych pozwoleń, co, niestety, wydłużyłoby realizację projektu - mówi J. Koczyk. Biurowiec ma mieć 5-6 tys. mkw. Jeśli prace ruszą na wiosnę, budynek będzie oddany do użytku pod koniec 2009 r.
Fundusz poszukuje nowych lokalizacji. Projekty będzie zapewne realizował z Krzysztofem Brzeskim, dotychczasowym partnerem m.in. przy projekcie w Katowicach. Na razie nic nie wskazuje na to, aby do tego duetu dołączył Krzysztof Moska, który niedawno ogłosił, że ma ponad 5 proc. akcji funduszu. - Rozmowa z panem Moską dotyczyła polityki Jupitera. Nie rozmawialiśmy o żadnym konkretnym przedsięwzięciu, które moglibyśmy razem realizować - informuje Janusz Koczyk.