Przedstawiciele branży przyznają zgodnie, że rynek domów maklerskich jest bardzo wrażliwy na koniunkturę gospodarczą. Nic dziwnego - im lepsza koniunktura, tym większa chęć do inwestowania (oraz większe oszczędności), a co za tym idzie, większe obroty na giełdzie i zyski brokerów. To tłumaczy, dlaczego rekordowy był dla nich ubiegły rok, kiedy obroty akcjami na giełdzie sięgnęły prawie 340 mld zł, a zysk brutto branży po raz pierwszy w historii przekroczył 1 mld zł i wyniósł prawie 1,2 mld zł. W tym roku oba rekordy mogą być pobite. Wskazuje na to wartość obrotów akcjami za osiem pierwszych miesięcy, która sięgnęła 333 mld zł!
Na sytuację w sektorze istotny wpływ miała również nowelizacja prawa w ostatnich latach. Intencją ustawodawcy była liberalizacja i równoczesne dostosowanie polskich regulacji do wymagań UE. Przedstawiciele branży doceniają zmiany, jednak zgodnie przekonują, że jeszcze nie wszystko zostało zrobione.
Jak rosły zyski brokerów
W kwietniu 2000 r. wygasła poprzednia hossa giełdowa. Osłabieniu gospodarki towarzyszyła oczywiście dekoniunktura na warszawskiej giełdzie. Podczas gdy jeszcze w 2000 roku obroty akcjami na GPW sięgnęły prawie 170 mld zł, to w 2001 roku spadły do zaledwie 80 mld zł, a w 2002 wyniosły już tylko 64 mld zł. Poprawa stała się widoczna dopiero w 2004 r. Obroty akcjami na giełdzie wyniosły wtedy 119 mld zł, a w 2005 r. 191 mld zł. - To, że sytuacja na rynku domów maklerskich jest pochodną gospodarczej i giełdowej koniunktury, potwierdza chociażby analiza wyników brokerów w poszczególnych okresach - twierdzi Marek Juraś, analityk DM BZ WBK. - Pośrednictwo w obrocie, czyli przyjmowanie zleceń kupna i sprzedaży papierów wartościowych i pobieranie od nich prowizji, które zresztą w ostatnim czasie spadły, to wciąż przecież główny składnik przychodów branży - mówi.
Pośrednictwo w obrocie zapewnia, według danych GUS za 2006 rok, ponad połowę (52 proc.) przychodów z działalności maklerskiej; zarządzanie aktywami na zlecenie, czyli asset management - 20 proc., wprowadzanie spółek na parkiet i związane z tym usługi (np. przygotowanie prospektu emisyjnego) - 12 proc., prowizje od sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych 8 proc., a pozostałe przychody to 8 proc. Oprócz działalności maklerskiej, która jest najważniejszym źródłem (75 proc.) przychodów ogółem, brokerzy zarabiają również na własnej działalności inwestycyjnej oraz odsetkach od lokat i kredytów.