Najwyższa Izba Kontroli nie odtajni raportu na temat prywatyzacji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, choć według niej i Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) istnieją ku temu przesłanki. NIK wysłała do przedsiębiorstwa w tej sprawie pismo, na które ZE PAK odpowiedział odmownie.

- Według NIK i MSP, była potrzeba odtajnienia raportu. Jednak klauzula "zastrzeżony" została nałożona przez ZE PAK i tylko on może ją zdjąć - tłumaczy Małgorzata Pomianowska, rzecznik NIK.

ZE PAK nie zgodził się na odtajnienie raportu, ponieważ tekst zawierał tajemnice handlowe spółki, wynika z wypowiedzi Macieja Łęczyckiego, rzecznika elektrowni. Według M. Pomianowskiej, klauzula "zastrzeżony" wygaśnie z czasem. - Może to nastąpić za kilka lat - mówi rzeczniczka.

W lipcu prasa pisała o tym, że Skarb Państwa (ma 50 proc. udziałów w PAK) może użyć raportu NIK przeciwko Elektrimowi (ma 40 proc. udziałów elektrowni i kontrolę operacyjną), w negocjacjach dotyczących przejęcia przez KGHM od Elektrimu udziałów w elektrowni. Jak już pisał "Parkiet", w raporcie pojawiają się zarzuty zarówno w stosunku do Elektrimu, jak i Skarbu Państwa, dotyczące prywatyzacji PAK.

Według naszych informacji, zarząd KGHM Polska Miedź pracuje obecnie nad ofertą dla Elektrimu i przedstawi ją w ciągu kilku dni.