Reklama

Nokia bogatsza o cyfrowe mapy

Finowie zapłacili za Navteqa 8,1 miliarda dolarów. To sposób na uatrakcyjnienie produktów wobec rosnącej konkurencji

Publikacja: 02.10.2007 09:16

Zakup przez Nokię amerykańskiego producenta map dla nawigacji samochodowej sytuuje się w pierwszej dwudziestce tegorocznych fuzji i przejęć dokonanych przez podmioty europejskie. Jest to równocześnie jedna z największych inwestycji w historii elektronicznego potentata. Finowie zapłacili aż o 34 proc. więcej niż wynosiła wartość rynkowa Navteqa zanim poinformowano o toczących się rozmowach. Jednak analitycy branży są zgodni - gra warta jest świeczki.

Dobrana para

Operujący z Kalifornii Navteq to największa w swojej branży firma na świecie. A przy tym dynamicznie się rozwijająca. W 2006 roku miał 582 mln USD przychodów i 11o mln USD zysku. Jednak, co najważniejsze, jego produkty wyśmienicie uzupełniają się z tymi oferowanymi przez Nokię. Finowie od kilku lat starają się brać udział w dynamicznym rozwoju branży usług nawigacyjnych. Część modeli produkowanych m.in. w fińskim Espoo posiada systemy GPS - firma sprzedaje też usługi lokalizacji geograficznej użytkownikom innych aparatów. Zresztą wykorzystuje również dane otrzymywane od Navteqa - to na nich opierają się plany globalnych metropolii, bezpłatnie udostępniane klientom.

- Usługi oparte na pomiarze położenia stanowią jeden z kamieni węgielnych strategii usług internetowych Nokii - deklaruje Olli-Pekka Kallasvuo, dyrektor generalny firmy. - Zakup Navteqa to kolejny krok ku celowi, jakim jest stanie się wiodącym graczem w tym segmencie - dodaje. Przyznać trzeba, że z takim wsparciem największy na świecie producent telefonów ma na to szanse.

Pod naporem konkurencji

Reklama
Reklama

Nie brakuje też głosów, że imponującej wielkości transakcja została na fińskiej firmie niejako wymuszona postępującą konsolidacją w sektorze nawigacji samochodowej. W lipcu zostało uzgodnione połączenie spółek TomTom i Tele Atlas.

Ten ostatni to jeden z głównych dostawców informacji dla Nokii. Jego zakup przez światowego lidera w produkcji urządzeń GPS mógł potencjalnie zagrozić przyszłej ekspansji na tym rynku przedsiębiorstwa kierowanego przez Kallasvuo. Według niektórych analityków, przejęcie amerykańskiej firmy może być postrzegane jako akt obrony przed potencjalnym przejściem we wrogie ręce także Navteqa. - Po tym, jak TomTom kupił Tele Atlas, nie ma już zbyt wielu twórców map - konstatuje Wing-Yen Choi, analityk banku inwestycyjnego Theodoor Gilissen.

Telefony to już nie wszystko

Sama Nokia przejęła już w tym roku inną amerykańską spółkę - Enpocket, specjalizującą się w tworzeniu reklam załączanych do SMS-ów i e-maili. Wkrótce ma powstać specjalna komórka o nazwie "usługi i oprogramowanie", która będzie się zajmować rozwojem na nowych rynkach. Wszystkie usługi internetowe, takie jak sprzedaż muzyki, gier i map satelitarnych, zostaną połączone pod wspólną marką "Ovi", co po fińsku znaczy: "drzwi".

Na wiadomość o fuzji kursy akcji obu firm zareagowały odmiennie: Navteq zyskał 18 proc., Nokia straciła 3 proc.

Bloombeg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama