Reklama

Szejnfeld z PO: Między PO a PSL nie ma nieporozumień w sprawach gospodarczych

Warszawa, 26.10.2007 (ISB) - W negocjacjach Platforma Obywatelska (PO) z Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL) trudno znaleźć jakieś obszary nieporozumień, powiedział w piątek agencji ISB poseł Platformy Obywatelskiej (PO) Adam Szejnfeld. Jego zdaniem, na pewno nie jest nim podatek liniowy. Nie jest także przesądzona rezygnacja nowego rządu z drugiej części obniżenia składki rentowej od 2008 roku.

Publikacja: 26.10.2007 13:11

"Powiem szczerze, że bardzo trudno znaleźć obecnie punkty sporne z PSL w kwestiach gospodarczych, trudno określić jakieś bardzo poważne przestrzenie nieporozumienia. Dlatego te rozmowy idą tak sprawnie i szybko, dlatego też to może być najszybciej i w największej kulturze politycznej powołany rząd w ostatnich kilkunastu latach" - powiedział ISB Szejnfeld.

Jego zdaniem, problemem nie będzie na pewno kwestia podatku liniowego, co w porannej rozmowie z TVN CNBC sugerował poseł PSL Marek Sawicki.

"Projekt podatku liniowego w wykonaniu PO przewiduje ulgi w przypadku opodatkowania osób fizycznych, jak i ulgi, szczególnie inwestycyjne, w przypadku podatku od firm. Może więc nasza idea podatku liniowego nie jest znana w szczegółach naszym partnerom z PSL, ale gdy się z nią zapoznają, to będzie przez nich akceptowalna" - powiedział Szejnfeld.

Według niego, problem podatków w rozmowach na linii PO-PSL powinien przestać istnieć, bowiem rozwiązanie to w wykonaniu PO jest "podatkiem z ludzka twarzą".

"Poza tym, że jest przejrzystym, tanim i prostym w obsłudze, jest także podatkiem sprawiedliwym. Nie dość, że dobrze zarabiający płacą dużo, a słabiej zarabiający mniej, to dodatkowo przewiduje ulgi rodzinne. A to oznacza, że nie jest ślepy" - podkreśla poseł PO.

Reklama
Reklama

Szejnfeld nie wykluczył także w rozmowie z agencją ISB zgody PO na wdrożenie od nowego roku drugiej części obniżki składki rentowej, którą uchwalił jeszcze poprzedni Sejm. Obniżka ta - o 2 pkt proc. po stronie pracodawcy i o 2 pkt po stronie pracownika - ma wejść w życie od 1 stycznia 2008 roku.

"Muszą być przeprowadzone analizy projektu budżetu na 2008 rok. Tam mamy ideę zmniejszenia deficytu budżetowego z jednej strony, a z drugiej dokonania podwyżek w sferze budżetowej. Pieniądze na te rzeczy w jakiś sposób muszą się znaleźć" - wyjaśnia Szejnfeld.

Zaznacza jednak, że nie można jednak także zapominać o perspektywie dłuższej niż rok 2008. W związku z tym nowy rząd będzie musiał się tej sprawie głęboko przyjrzeć, szczególnie, że Platforma zawsze, zdaniem Szejnfelda, była zwolennikiem redukcji klina podatkowego.

"Są jednak okoliczności nowe i dopiero po ich przeliczeniu i przeanalizowaniu podejmiemy decyzję. Czyli wcale nie jest jeszcze pewne, że zrezygnujemy z drugiej części obniżki" - zadeklarował poseł PO.

Ekspert gospodarczy Platformy dodał, że nie zostały jeszcze podjęte żadne decyzje dotyczące podziału stanowisk ministerialnych i ich ewentualnej obsady. Po raz kolejny zapewnił natomiast, że ideą obu koalicjantów jest zmniejszenie liczby resortów i likwidacja ministerstw tworzonych "na potrzeby poszczególnych partii". Nie wykluczył jednak powołania nowego resortu informatyzacji, który mógłby przypaść PSL-owi, a objąć go miałby kandydat na posła tej partii i twórca komunikatora Gadu-Gadu, Łukasz Foltyn. (ISB)

lk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama