Reklama

Musimy gonić Wiedeń

Na turystyce można sporo zarobić. A turystyka biznesowa - jak twierdzą znawcy branży - może być kurą znoszącą złote jaja w tym "gnieździe wędrowców". Istota tkwi tylko w tym, by to gniazdo było odpowiednie

Publikacja: 30.10.2007 08:56

Od kilku, a nawet kilkunastu lat, powiększa się u nas grono osób, które jest przekonane, że na tzw. turystyce biznesowej można sporo zarobić. Zresztą specyfika tej dość swoistej gałęzi (no, może gałązki) gospodarczej polega również na tym, że bogacą się na niej różne grupy: właściciele hoteli, organizatorzy konferencji i szkoleń, branża gastronomiczna, firmy transportowe... Trochę grosza wpada też do państwowej kasy. Konkurencja na tym rynku jest jednak spora, bo jest to biznes wykraczający poza granice jednego państwa. Żeby więc tutaj zarobić, trzeba zaproponować coś więcej od innych. Oczywiście, w grę wchodzi cena, ale, jak się okazuje, nie zawsze jest ona najważniejszym argumentem dla potencjalnego klienta. Bardzo istotną sprawą jest atrakcyjność miejsca, warunki pobytu, profesjonalizm organizatora.

Jedną ze składowych tego, co nazywa się turystyką biznesową, jest organizowanie kongresów i szkoleń. Polska po 1989 roku była tutaj daleko w tyle w porównaniu z państwami Europy Zachodniej. W zasadzie nie mieliśmy prawie w ogóle zaplecza, które mogłoby być wykorzystane do organizowania szkoleń na przyzwoitym poziomie - takim, który byłby do zaakceptowania przez kadrę menedżerską z zagranicy. Zresztą bardzo szybko również nasz rodzimy biznes zaczął doskonalić swoje umiejętności (i zostawiać pieniądze) poza Polską. Trzeba było to zmienić, tym bardziej że coraz więcej firm miało coraz większe budżety przeznaczone właśnie na doskonalenie umiejętności. Niemałą kasę na podobne działania miała do wydania Unia Europejska.

Dość szybko pojawili się w Polsce inwestorzy gotowi wyłożyć spore pieniądze na remonty starych hoteli i budowę nowych. Swój czas wykorzystali importerzy specjalistycznego sprzętu potrzebnego do uruchomienia nowoczesnych sal konferencyjnych. Koniunkturę wyczuli też spece od organizowania szkoleń (sporo było w tym i jest nadal hochsztaplerstwa, ale ponieważ rynek ten jest coraz szerszy, należy mieć nadzieję, że cwaniactwo i bylejakość umrą śmiercią naturalną). Rynek zaczął się rozwijać, ale nie było to imponujące tempo.

Oczywiście, po drodze wiele firm, instytucji, samorządów, osób fizycznych pomagało budowaniu dobrej atmosfery wokół przedsięwzięć rozwijających bazę kongresową w polskich miastach. Ostatnio z taką inicjatywą wyszła Fundacja Warsaw Destination Alliance, stworzona przez największe sieciowe hotele warszawskie: Hyatt Regency Warsaw, Holiday Inn Warszawa, InterContinental Warszawa, Le Regina, Le Royal Meridien Bristol, Marriott Warsaw, Radisson SAS Centrum Hotel, Hotel Rialto, Sheraton Warsaw Hotel & Towers, Sofitel Victoria, Residence St. Andrews Palace, The Westin Warsaw, Hilton Warsaw Hotel & Convention Centre, Novotel Warszawa Centrum, Best Western Hotel Mazurkas, Polonia Palace Hotel. Tworzą ją również linie lotnicze, wypożyczalnie samochodów, restauracje, galerie, muzea oraz koncerny spożywcze. Działalność fundacji została zainicjowana przez Alexa Kloszewskiego, byłego dyrektora generalnego hotelu InterContinental Warszawa, oraz Gerda Bauera z hotelu Sheraton w Warszawie. Fundacja utrzymywana jest ze składek członkowskich, dobrowolnych opłat marketingowych na promocję Warszawy, darowizn, zbiórek, aukcji i imprez.

Fundacja Warsaw Destination Alliance rozpoczęła kolejną kampanię reklamową Warszawy w stacji BBC World. Od 17 września do 11 listopada trzydziestosekundowe spoty (w sumie 280, pięć razy dziennie w najlepszym czasie antenowym) przedstawiają Warszawę właśnie jako atrakcyjne miejsce organizacji spotkań biznesowych. Partnerami przedsięwzięcia są Polskie Linie Lotnicze LOT oraz firma redNet Property Group, organizator Środkowoeuropejskich Targów Nieruchomości i Inwestycji CEPIF.Adresatami kampanii jest kadra menedżerska wyższego szczebla, a w szczególności osoby zajmujące się organizacją konferencji i kongresów oraz ich uczestnicy. Celem działań jest zwrócenie uwagi na Warszawę - atrakcyjne miejsce dla organizacji spotkań biznesowych - oraz pokazanie, że stolica Polski może być ciekawą alternatywą wobec innych europejskich miast. Jesienna odsłona Warszawy w BBC World jest już szóstą międzynarodową kampanią reklamową realizowaną przez Fundację Warsaw Destination Alliance. W prezentowanym obecnie humorystycznym spocie znudzone rutyną konferencyjnych spotkań szare manekiny spadają z krzeseł na myśl o podróży do fascynującej i tętniącej życiem Warszawy. Zdaniem Alexa Kloszewskiego, prezesa Warsaw Destination Alliance, jesienna kampania promocyjna stolicy umocni wizerunek miasta jako atrakcyjnego miejsca destynacji, którą warto odwiedzić w celach biznesowych i turystycznych. Robert Chojnacki, prezes redNet Property Group, powiedział, że sukces Warszawy jest sukcesem wszystkich firm, które działają w mieście. - Włączając się w tę inicjatywę chcielibyśmy dawać przykład i zachęcić inne firmy do współpracy przy kampaniach promocyjnych WDA. W warunkach rosnącej konkurencji między imprezami biznesowymi promocja Warszawy staje się niezwykle ważnym celem - dodał R. Chojnacki.

Reklama
Reklama

Czy jednak ludzi biznesu da się namówić, by przyjechali do Warszawy i u nas zorganizowali międzynarodowy kongres? Edyta Musielak, menedżer z Warsaw Destination Alliance, w jednej z rozmów powiedziała, że to jest do zrobienia. - W Londynie czy Paryżu ludzie biznesu byli już wielokrotnie, mają rozmaite skojarzenia z tymi miastami. Tymczasem zaproszenie do Warszawy to dla wielu ciągle propozycja z gatunku: inne. Zrobiliśmy spot reklamowy, który z założenia jest inny od typowych reklamówek miast. Ma stawić czoło przedstawianym zazwyczaj pięknym obrazkom, landszaftom, bogatym wnętrzom, które tak często oglądamy w telewizji i które kompletnie nie zapadają nam w pamięć. Nasza reklama jest przewrotna, jest w niej trochę humoru. Sądzę, że zwraca uwagę ludzi z fantazją. Bo trzeba mieć fantazję, by chcieć do Warszawy przyjechać - mówiła przedstawicielka fundacji.

Organizacja międzynarodowych konferencji jest dochodowym biznesem. Zyskują na nim, jak już pisałem wcześniej, nie tylko organizatorzy konkretnego przedsięwzięcia. To pieniądze dla wielu i niezła promocja miasta, w którym kongres czy konferencja się odbywa. W Europie na organizacji międzynarodowych kongresów - jak podała "Gazeta Wyborcza" - najwięcej zarabia Wiedeń. Według danych wiedeńskiego ratusza, w 2006 roku odbyło się w stolicy Austrii 607 międzynarodowych konferencji. Wzięło w nich udział 181 tys. uczestników. Podatki lokalne dla miasta z tego tytułu wyniosły 14,3 mln euro, do budżetu państwa wpłynęło z podatków 76,4 mln euro. Przy kongresach pracowało 8714 osób.

Edyta Musielak z WDA zdaje sobie sprawę z tego, że Warszawa to nie Wiedeń - jest jakaś taka szara i wschodnia. Dlatego właśnie, jak mówiła w jednej z rozmów po rozpoczęciu jesiennej promocji stolicy, ciągle trzeba budować pozytywny wizerunek Warszawy. Zgodnie z wyliczeniem organizacji ICCA, w zeszłym roku nad Wisłą odbyło się tylko 26 międzynarodowych konferencji.

Musimy gonić Wiedeń.

Miźdzynarodowy przemysł spotkań

ICCA jest stowarzyszeniem istniejącym od 1963 roku, założonym przez biura podróży w celu lepszej współpracy w obliczu szybkiego rozwoju rynku

Reklama
Reklama

międzynarodowych konferencji.

Celem stowarzyszenia jest utworzenie profesjonalnego środowiska działającego w dziedzinie

przemysłu spotkań, które umożliwi jego członkom stworzenie i utrzymanie istotnej przewagi

konkurencyjnej. Obecnie ICCA jako jedna

z najważniejszych organizacji z tej branży zrzesza

800 podmiotów, firm oraz organizacji działających

Reklama
Reklama

w turystyce biznesowej z 80 krajów.

Siedziba główna ICCA znajduje się w Amsterdamie.

Działalność w ICCA odbywa się na dwóch głsamej kategorii (taka sama lub podobna specjalność) oraz niezależnie współpraca terytorialna,

z podziałem od kontynentów, przez regiony

aż do współpracy lokalnej w ramach jednego miasta (Chapters, National & Local Committees). Członkowie ICCA korzystają również z możliwości wymiany informacji o swoich klientach oraz o ich konferencjach w ramach warsztatów wymiany informacji

Reklama
Reklama

biznesowej (business exchange workshop).

Jednak najważniejszym wydarzeniem każdego roku jest ICCA Congress & Exhibition, kongres

międzynarodowy, który połączony jest z walnym

zebraniem członków.

Kongres ICCA ma ponadto bogatą ofertę edukacyjną dla uczestników.

Reklama
Reklama

ICCA od 1972 r. prowadzi bazę danych o byłych

oraz przyszłych konferencjach, które spełniają następujące warunki: są organizowane przez międzynarodowe stowarzyszenia, odbywają się regularnie i zamiennie w co najmniej trzech różnych krajach oraz uczestniczy w nich minimum 50 osób. Baza

danych, dostępna wyłącznie dla członków ICCA, udostępnia informacje o ponad 72 tysiącach konferencji organizowanych przez ponad 5 tysięcy stowarzyszeń. W bazie zawarta jest m. in.: historia każdej

konferencji, informacje o stowarzyszeniach

- zleceniodawcach konferencji, kontakty do osób

Reklama
Reklama

podejmujących decyzje w stowarzyszeniach, cykliczność, a często również informacja, czy otwarto już możliwość składania ofert na konferencje planowane w przyszłych latach. Baza dostępna jest online. W grudniu 2006 roku Convention Bureau of Poland zorganizowało szkolenie z bazy danych - ICCA Data Workshop, z którego skorzystało kilkadziesiąt osób z polskich firm z branży turystyki biznesowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama