"Nie ma potrzeby ponownego składania projektu budżetu" - powiedział Dziedziczak w rozmowie z TVN 24.

Rano szef klubu PO i przyszły przewodniczący komisji finansów publicznych zaapelował do premiera Jarosława Kaczyńskiego, aby przesłał ponownie do Sejmu projekt budżetu na 2008 rok. Zaznaczył, że każdy dzień zwłoki ogranicza możliwości nowego rządu do wprowadzenia ewentualnych poprawek.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął dokument 27 września br., jednak po rozwiązaniu Sejmu, zgodnie z przepisami, został on odesłany przez Kancelarię Sejmu do Ministerstwa Finansów. Po wyborach 21 października nie został jednak ponownie przesłany do nowego Sejmu. Rozwiązanie parlamentu nie przerywa jednak biegu ustawowych terminów, a zegar bije od 27 września br.

Nieprzesłanie ustawy budżetowej w terminie do podpisu daje prezydentowi prawo do rozwiązania Sejmu i rozpisania nowych wyborów parlamentarnych. Jednak minister w Kancelarii Prezydenta, Michał Kamiński zapewnił w środę, że prezydent z powodu budżetu "nie zamierza rozwiązywać parlamentu, bo nie uważa, aby wybory co parę miesięcy miały jakikolwiek sens". (ISB)

lk/amo