Rada nadzorcza Próchnika zobowiązała zarząd do zakończenia wszystkich inwestycji na rynku kapitałowym. Jej zdaniem, kierownictwo spółki musi skoncentrować się na działalności operacyjnej.
Dotychczas część wolnych środków zarząd łódzkiego przedsiębiorstwa inwestował na rynku kapitałowym. - Podstawowym celem firmy jest produkcja i handel odzieżą, a nie gra na giełdzie - uważa Przemysław Andrzejak, członek rady nadzorczej Próchnika. Pozyskane ze sprzedaży instrumentów finansowych pieniądze mają być wykorzystane na bieżącą działalność spółki.
Na zakończenie inwestycji kapitałowych menedżerowie producenta garniturów, płaszczy i kurtek mają czas do końca I kwartału 2008 r. Spółka liczy, że do tego czasu koniunktura na giełdzie się poprawi.
- Chodzi o to, żeby posiadane papiery sprzedać po lepszej cenie. Teraz sytuacja nie sprzyja tego rodzaju transakcjom - mówi Krzysztof Maciaszczyk, wiceprezesa Próchnika ds. finansowych.
Wiceprezes twierdzi jednak, że na dotychczasowych inwestycjach spółka wyszła na plus. K. Maciaszczyk nie precyzuje - ile. W raporcie za III kwartał w wyniku przeszacowania inwestycji kapitałowych Próchnik musiał wykazać księgową stratę blisko 950 tys. zł (wartość krótkoterminowych aktywów finansowych wynosiła wówczas blisko 2,2 mln zł).