"W Polsce nie ma żadnych ważnych wydarzeń, ale złoty powinien zyskiwać do głównych walut. Wynika to z trendu mniejszej awersji do ryzyka, co można było zaobserwować już na wczorajszej sesji" - powiedział analityk Banku Zachodniego WBK Piotr Bielski.
Według niego, najważniejsze wydarzenia czwartku będą miały miejsce za granicą, gdzie zbierają się władze monetarne strefy euro - Europejski Bank Centralny (ECB) oraz Bank Anglii. Rynek nie przewiduje co prawda podwyżek stóp procentowych, ale z niecierpliwością oczekuje na komunikaty po posiedzeniach, szczególnie ECB.
"W Europie widać spowolnienie wzrostu gospodarczego i rosnącą inflację, co oznacza, że możliwe jest zarówno cięcie jak i podwyżka stóp. Dlatego istotne będzie brzmienie komunikatu ECB, który pokaże opinię europejskich władz monetarnych na bieżące wydarzenia i zarysuje kierunek przyszłych decyzji" - wyjaśnia Bielski.
W czwartek, ok. godz. 09:00 za jednego dolara inwestorzy płacili 2,4565 zł, a za jedno euro 3,5825 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4575.
W środę, ok. godz. 17:00 za jednego dolara inwestorzy płacili 2,4515 zł, a za jedno euro 3,5937 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4659. (ISB)