Podczas gdy środa przyniosła nagłe obudzenie popytu, to wczoraj kupujący dostali zadyszki. Co prawda na początku sesji indeksy poprawiały środowe maksima (w ślad za amerykańskim S&P 500, który w środę został wywindowany do poziomu najwyższego od miesiąca), ale po południu chęć do zakupów wyraźnie zmalała. Ponieważ jednak przecena nie była silna, bilans wczorajszej sesji jest neutralny.
Dzięki temu, że niedźwiedzie nie podjęły wczoraj zdecydowanej próby przekreślenia środowego wyskoku notowań, w krótkim terminie sytuacja techniczna cały czas sprzyja posiadaczom akcji. W ujęciu średnioterminowym kondycja rynku nie jest już taka oczywista. Zdecydowanie najlepiej prezentuje się WIG20, który w środę wybił się w górę z blisko trzytygodniowej konsolidacji i (pomijając poziom 50-proc. zniesienia ostatniej fali spadkowej - 3686 pkt) nie ma przed sobą poważniejszego oporu. Droga do październikowego szczytu (3918 pkt na zamknięciu) wydaje się stać otworem. Można spekulować, że odrabianiu strat powinna sprzyjać atmosfera oczekiwania na obniżkę stóp procentowych w USA. Co prawda do decyzji Fedu zostało już niewiele czasu (zostanie ogłoszona we wtorek), ale przecież optymiści mogą liczyć na rajd Świętego Mikołaja.
Zdecydowanie mniej klarowna jest sytuacja techniczna na rynku małych i średnich spółek ("misiów"). Indeks sWIG80 zanotował co prawda solidne odbicie od ostatniego dołka (zyskał ponad 11 proc.), ale posiadacze akcji małych firm nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą. Problem w tym, że indeks nie przebił żadnego istotnego poziomu oporu, tak więc zwyżkę należy rozpatrywać w kategoriach korekty trendu spadkowego. Wskaźnik 80 niewielkich spółek nie powrócił bowiem ponad poziom dołka z połowy sierpnia (16 474 pkt). Tym samym nie zostały podważone podstawowe kryteria trendu spadkowego - kolejne szczyty i dołki wciąż położone są coraz niżej. Sygnałem zmiany niekorzystnej tendencji byłoby dopiero wybicie z kanału spadkowego, którego górna linia przebiega po szczytach z lipca i października. Obecnie znajduje się ona na wysokości ok. 17640 pkt, tak więc indeksowi brakuje do niej prawie 9 proc.