Reklama

Conrad Black pójdzie siedzieć

Sędzia Amy St. Eve nie potrafi zrozumieć, jak ktoś o pozycji Conrada Blacka mógł dopuścić się takich czynów

Publikacja: 12.12.2007 08:23

Conrad Black, niegdyś szef trzeciego na świecie imperium prasowego Hollinger International, został skazany na 6,5 roku więzienia za oszustwa i utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości.

Ten ostatni zarzut dotyczy usunięcia z siedziby firmy Hollinger International w Toronto 13 kartonów dokumentów, co zarejestrował wewnętrzny system monitoringu.

Upadek Blacka, który przez osiem lat kierował firmą i przewodniczył radzie nadzorczej, zaczął się w listopadzie 2003 r., kiedy członkowie rady Hollinger International stwierdzili, że ich szef oraz inni menedżerowie niesłusznie zainkasowali 32 miliony dolarów.

- Panie Black - zwróciła się do oskarżonego sędzia Amy J. St. Eve. - Nie dopełnił Pan obowiązków wobec Hollinger International i akcjonariuszy. Szczerze mówiąc nie potrafię zrozumieć, jak ktoś o Pańskiej pozycji mógł postępować w ten sposób.

Jednak wyrok, jaki zapadł, jest znacznie łagodniejszy niż kara żądana przez prokuraturę, która domagała się 24-30 lat więzienia. - Black i współoskarżeni jawnie kradli pieniądze. Przywiodła go tutaj zachłanność - grzmiał oskarżyciel Eric Sussman.

Reklama
Reklama

Sędzia Amy J. St. Eve orzekła minimalny wymiar kary i nie zgodziła się na zajęcie rezydencji Blacka w Palm Beach. Najprawdopodobniej Black zostanie osadzony w więzieniu niedaleko Coleman na Florydzie. Wcześniej sędzia opowiadała się za Elgin Air Force Base, 500 mil od domu Blacka w Palm Beach, ale nie wiedziała, że ten ośrodek penitencjarny został zamknięty. Do trzeciego marca 2008 r. pozostanie na wolności za kaucją. W ostatnich miesiącach starał się podtrzymywać zainteresowanie opinii pub-licznej swoją osobą. Wydał książkę poświęconą byłemu prezydentowi Richardowi Nixonowi, udzielał wywiadów telewizyjnych i porad. Teraz będzie musiał zwrócić ponad 6 milionów dolarów i zapłacić 125 tysięcy USD grzywny. Black powiedział w sądzie, że chciałby "wyrazić bardzo głęboki żal i smutek" wobec inwestorów Hollingera.

Ta sprawa jest kolejną z serii procesów wytoczonych menedżerom po spektakularnym upadku Enronu w 2001 r., którego szefowie ukrywali przed udziałowcami prawdziwy stan firmy. Wyroki zapadły m.in. wobec Jeffreya Skillinga z Enronu, Bernarda Ebbersa (WorldCom), Dennisa Kozlowskiego (Tyco International) i Johna Rigasa (Adelphia Communications).

O Blacku pisano, że jest milionerem, który żyje jak miliarder. W 1976 roku kupił gazetę w Quebecu, a później zbudował wielkie wydawnictwo, do którego należały m.in. brytyjski "Daily Telegraph" i "Chicago Sun - Times".

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama