Rynek akcji dawno nie był tak rozchwiany. Giełdowy zamęt znajduje też odzwierciedlenie w portfelach uczestników gry. Podczas gdy w poniedziałek kapitał najlepszego gracza przekraczał 147,9 tys. zł, to wczoraj do objęcia prowadzenia wystarczyło już 141,7 tys. zł. Bolesnego spadku z 1. na 4. pozycję doświadczył Karol Kyć, który popełnił, jak się okazało, fatalny błąd, powracając przedwcześnie na rynek. Gdyby tak jak w poprzednich dniach trzymał w portfelu gotówkę, nie tylko zachowałby pozycję lidera, ale co więcej, zwiększyłby dystans do rywali. Decyzja o kupnie akcji Biotonu okazała się nieszczęśliwa - kurs tej spółki spadł o ponad 10 proc.