Reklama

Ruch wciąż ma apetyt na Żabkę

Rozmowa z prezesem Ruchu Adamem Pawłowiczem o pakiecie socjalnym, który zarząd zaproponował pracownikom oraz o planowanych przejęciach sieci detalicznych i hurtowni

Publikacja: 20.12.2007 06:57

Czy związki zawodowe odpowiedziały na propozycję zarządu, dotyczącą pakietu socjalnego dla pracowników?

Do tej pory związki zawodowe oficjalnie nie odniosły się do naszej propozycji. Spodziewam się, że będzie to stosunek zróżnicowany. Są związki, które dbają przede wszystkim o interes pracowników, i z nimi jest możliwa merytoryczna rozmowa o pakiecie. Natomiast odnoszę wrażenie, że są również w Ruchu związki zawodowe, czy też liderzy związkowi, których interes pracowników w ogóle nie obchodzi, a zależy im przede wszystkim na władzy w spółce.

W przypadku dalszej prywatyzacji spółki pracownicy dostaliby pakiet socjalny. Jego wprowadzenie miałoby kosztować w ciągu roku około 25 mln zł. Czy to znacząco obniżyłoby przyszłoroczny wynik finansowy Ruchu?

Oczywiście, te 25 mln zł to dla spółki bardzo duży koszt. Jednak w moim przekonaniu pakiet ten jest akceptowany przez potencjalnych inwestorów. Znaczna część tej kwoty to koszty jednorazowe. Nikt, kto przejmuje kontrolę nad spółką, nie kupuje jej na jeden rok, lecz na dłuższy okres, więc ten koszt w pierwszym roku dla inwestora nie jest aż tak istotny. Najważniejsze, że propozycja zarządu odblokowuje możliwość prywatyzacji. Spółce groziło całkowite zablokowanie prywatyzacji, ponieważ wszystkie związki zawodowe zjednoczyły się wokół hasła "Nie dla prywatyzacji bez pakietu socjalnego". Dzięki propozycji pakietu socjalnego wpisanego do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy możliwa staje się rozmowa o oczekiwaniach strony związkowej, a potencjalni inwestorzy mogą te oczekiwania wycenić.

Związkowcy postawili jednak dwa warunki. Pierwszy to pakiet socjalny, a drugi zmiana zarządu. Co z tym drugim?

Reklama
Reklama

Decyzja w sprawie oceny zarządu należy do rady nadzorczej. Niech rynek i akcjonariusze dokonają oceny tego, co się dzieje w spółce. W moim przekonaniu, jest ona dzisiaj w dobrym stanie, dużo lepszym niż dwa lata temu. Jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych, ma duże zasoby gotówki, a wzrost zysku rok do roku sięga 90 proc. Podtrzymujemy tegoroczną prognozę wyników, nie będzie korekty. Wszystkie wskaźniki finansowe ulegają poprawie. Poprawiamy też zarządzanie zapasami i termin rotacji towaru, wyhamowaliśmy tempo spadku udziału w rynku, jeśli chodzi o kolportaż. Mamy również nowe formaty sklepów i kawiarnie, które już niedługo osiągną próg rentowności.

Ale nie udało się Ruchowi przejąć Żabki...

Właściciel tej sieci wybrał innego oferenta (czeski fundusz Pentę - przyp. red.). Ale temat nie jest zamknięty. Wierzę, że w perspektywie dwóch, trzech lat - już jako spółka całkowicie prywatna - możemy do niego wrócić.

To znaczy, że nie wykluczacie złożenia Pencie oferty odkupienia Żabki?

Tak, ale na pewno nie w tej chwili i nie w obecnym układzie akcjonariatu. Jestem przekonany, że Ruch i Żabka to naturalni partnerzy, i myślę, że prędzej czy później Penta złoży nam ofertę odkupienia Żabki. Istotnym czynnikiem będzie dalsza prywatyzacja spółki. Myślę, że inaczej wyglądałyby rozmowy, gdyby Ruch był już całkowicie sprywatyzowany.

A czego jeszcze Ruchowi nie udało się w tym roku zrobić?

Reklama
Reklama

Nie doceniliśmy czynnika czasu. Chcieliśmy zrobić zbyt dużo w zbyt krótkim terminie. Pojawiły się ograniczenia zewnętrzne i wewnętrzne. Ruch nie da rady rosnąć organicznie tak szybko, jak zakładaliśmy. Dlatego uważam, że powinniśmy zmodyfikować naszą strategię i postawić mocniejszy akcent na akwizycje. Jestem przekonany, że jeżeli chodzi o obszar sieci detalicznej, jak i obszar hurtu i kolportażu, musimy myśleć o przejęciach. Zaawansowanych rozmów na razie nie ma, ale widzimy szereg interesujących celów do przejęcia.

Zainteresowanie Ruchem deklaruje Zbigniew Jakubas. Czy Pana zdaniem to właśnie on odkupi od Skarbu Państwa walory spółki?Odniesiemy się do oferty, gdy będzie położona na stole w postaci wezwania publicznego. Nie chcę oceniać żadnego inwestora. W interesie Skarbu Państwa jest to, aby potencjalnych oferentów było jak najwięcej i aby wszyscy mieli równy dostęp do informacji. Gdyby taka była wola ministra, jesteśmy gotowi utworzyć w tym celu specjalny "data room".

Z naszych informacji wynika, że Zbigniew Jakubas już rozmawiał z przedstawicielami związków zawodowych Ruchu m.in. o pakiecie socjalnym. Jak Pan by to ocenił?

Nie będę odnosić się do spekulacji. Natomiast co do zasady uważam, że sytuacja, w której ktokolwiek z potencjalnych inwestorów rozmawiałby ze związkami zawodowymi bez zarządu i bez poinformowania o tym w sposób właściwy rynku i akcjonariuszy, byłaby bardzo poważnym naruszeniem standardów funkcjonowania na rynku i bardzo złą praktyką.

Czy można spodziewać się jakiejś niespodzianki na dzisiejszym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy?

Wszystko zależy od tego, czy Rada Ministrów zdążyła zaakceptować uchwałę odnośnie do uregulowania stanu prawnego nieruchomości. Jeżeli nie, to zapewne będzie przerwa w obradach walnego. Uregulowanie stanu prawnego nieruchomości, które chcemy przeprowadzić, nie będzie miało wpływu na wyniki finansowe Ruchu.

Reklama
Reklama

Czy zarząd zamierza podać prognozy wyników finansowych na 2008 rok?

Raczej nie. Jest zbyt wiele niewiadomych.

Dziękuję za rozmowę.

fot. A. cynka

Dziś rada nadzorcza nie zmieni zarządu, choć chcą tego związki

Reklama
Reklama

? Adam Pawłowicz jest prezesem Ruchu od lutego 2006 roku. Pod koniec ubiegłego roku spółka zadebiutowała na GPW. Ze sprzedaży nowych akcji pozyskała 248,8 mln zł.

? Nieco ponad 62 proc. kapitału Ruchu kontroluje Skarb Państwa. Pod koniec listopada wiceminister skarbu Krzysztof Łaszkiewicz poparł przyspieszoną prywatyzację spółki. Zainteresowane Ruchem są zagraniczne fundusze (m. in. amerykański i angielski) oraz grupa skupiona wokół Zbigniewa Jakubasa. Ten ostatni wskazuje, że rozważa ogłoszenie w styczniu wezwania do sprzedaży akcji Ruchu. Teraz minimum, jakie musiałby zapłacić w wezwaniu, to około 27 zł za akcję. Cały pakiet należący do MSP wart jest więc 0,9 mld zł.

? Dziś NWZA Ruchu będzie decydować m.in. o emisji i umorzeniu akcji. To zabieg techniczny, który ma pomóc w uregulowaniu stanu prawnego wielu nieruchomości Ruchu. MSP dostanie akcje, a w zamian wniesie do spółki aportem nieruchomości. Dziś odbędzie się też posiedzenie rady nadzorczej Ruchu. Będzie decydować m.in. o zmianie zarządu. Z takim wnioskiem wystąpiły związki zawodowe. Zgodę na prywatyzację uzależniają od pakietu socjalnego i zmiany zarządu. Propozycja władz spółki, dotycząca pakietu, ma kosztować ok. 25 mln zł. Dla porównania - w tym roku zysk netto Ruchu ma wynieść 37,7 mln zł. Jeżeli chodzi o zmianę zarządu, jest ona mało prawdopodobna. W RN Ruchu zasiada 11 osób - w tym 4 przedstawicieli pracowników. Ci zapewne zagłosują za odwołaniem prezesa. Kluczowa będzie postawa reprezentantów MSP. Jak zagłosują? Wskazówką może być wypowiedź ministra skarbu Aleksandra Grada. Na antenie radia TOK FM oświadczył, że teraz nie jest dobry czas na zmianę zarządu w Ruchu.

? W tym roku Ruch próbował kupić sieć 1,9 tys. sklepów Żabka. Wygrała oferta czesko-słowackiego funduszu Penty. Zapłacił on za sieć ponad 0,5 mld zł. Ruch miał zaoferować "niewiele mniej". Kolporter uważa, że temat Żabki nie jest zamknięty. Czy Penta byłaby gotowa odsprzedać Ruchowi sieć? Nie wyklucza tego w dłuższym okresie. - Jednak w tym momencie Żabka nie jest na sprzedaż - powiedziała nam Jana Studnicková z biura prasowego Penty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama