Zgodnie z oczekiwaniami zdecydowanej większości analityków, Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na zakończonym wczoraj posiedzeniu na podwyższenie stóp procentowych. Główna stopa - siedmiodniowych operacji otwartego rynku, która w tym roku była podnoszona czterokrotnie - pozostała na poziomie 5 proc. Ale raczej nie na długo.
"Komunikat po posiedzeniu Rady wyraźnie wskazuje, że podwyżek należy się spodziewać" - ocenili w nocie dla klientów ekonomiści Banku Pekao. Według niego, prawie pewne jest to, że RPP podniesie stopy na najbliższym posiedzeniu - czyli pod koniec stycznia.
RPP napisała m.in., że "w średnim okresie prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego jest nadal wyższe niż prawdopodobieństwo, że inflacja będzie niższa od celu". Podobne zdanie znalazło się również w komunikacie sprzed miesiąca, gdy Rada zdecydowała się na zaostrzenie polityki pieniężnej.
RPP chce, by roczna inflacja utrzymywała się jak najbliżej poziomu 2,5 proc. Dopuszczalne są odchylenia o 1 pkt proc. Tymczasem w listopadzie inflacja wyniosła 3,6 proc., a zdaniem analityków na tym nie koniec. W grudniu spodziewany jest wzrost w pobliżu 4 proc. W pierwszych miesiącach przyszłego roku dynamika cen może jeszcze przyspieszyć.
RPP od dłuższego czasu podkreśla, że dla stabilnego poziomu cen ważne jest to, by płace rosły wolniej od wydajności pracy. Z tego punktu widzenia najnowsze dane nie są dobre.