Dzień trzech wiedźm sprawił, że ułańska fantazja wzięła górę nad racjonalnym myśleniem. Takiej zmienności kursów w ciągu całego tygodnia już dawno nie było. Notowania warszawskich indeksów oderwały się od rzeczywistości albo jak kto woli - zaczęły urealniać swoją rzeczywistą wartość. Względny spokój na zagranicznych giełdach, a zwłaszcza na giełdzie amerykańskiej nie przeszkadzał naszym inwestorom, by dokonać wyprzedaży spółek blue chips. Słabość największych spółek pod koniec roku jest zaskakująca, ale nie jest przypadkowa. Arbitrażyści wykorzystali bliskość wygasania grudniowych futures na WIG20 i urządzili sobie wyprzedaż akcji. Zaskakująca była przy tym bierność funduszy na początku tygodnia. Sprzedający doprowadzili w pewnym momencie do paniki i przebicia trendu wzrostowego na WIG20. Wprawdzie poziomy techniczne wsparcia dla WIG20 w moim odczuciu nie mają żadnego znaczenia, bo sił grawitacji nie da się oszukać, to jednak dla inwestorów korzystających z analizy technicznej ma to duże znaczenie. Również zarządzający w funduszach widocznie przejęli się zwłaszcza, że koniec roku tuż-tuż. W połowie tygodnia zaczęła się bohaterska obrona WIG20, z której na razie, po piątkowej sesji zwycięsko wyszły fundusze.
Window dressing powoli staje się sloganem bez pokrycia, istnym koncertem życzeń posiadaczy akcji. Wiarę drobnych inwestorów w podciąganie cen na koniec roku wykorzystują rekiny giełdowe. Bez względu na to, jak ich nazwiemy: spekulanci, animatorzy czy arbitrażyści, po raz kolejny sprawdza się stara giełdowa prawda, że duży może więcej. Zeszły tydzień potwierdził jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Po parkiecie hasa wyłącznie polski kapitał, a to oznacza, że fundusze zaczynają się nawzajem ogrywać. Umarzający jednostki uczestnictwa drobni inwestorzy niejako kreują trend na naszej giełdzie. Jeżeli przyjmiemy, że ostatnią falę hossy zrobiły masowe wpłaty do funduszy, to sytuacja posiadaczy akcji nie wygląda optymistycznie.
Korzystając z okazji chcę wszystkim Czytelnikom Parkietu złożyć najlepsze życzenia świąteczne, a także noworoczne. Oby Nowy Rok 2008 był rokiem kontynuacji hossy.
BM DnB Nord