"Dziś rynek czeka na dane z USA, które będą dotyczyć zamówień na dobra stałe i nastrojów konsumenckich" - powiedział analityk TMS Brokers Tomasz Regulski. Według niego, jeśli dane będą dobre i przyczynią się do umocnienia dolara, to będzie to oznaczało spadek wartości złotego.

"Bez względu na te dane, na złotym zbyt dużo dziś się raczej nie wydarzy" - ocenia Regulski. Zaznaczył, że w ostatnich dniach złoty zyskiwał, co było konsekwencją wzrostu wartości euro wobec dolara.

"Ostatnie spadki kursu dolara to efekt wzmożenia obaw o stan rynku kredytów hipotecznych w Ameryce" - powiedział Regulski. Dane publikowane w tym tygodniu wskazały na znaczący spadek cen domów w USA, co jest sygnałem na to, że sytuacja na rynku nieruchomości nie poprawia się.

W czwartek ok. godz. 9:55 inwestorzy płacili za euro średnio 3,6103 zł, a za dolara 2,4919 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4487. (ISB)

mtd/tom